niedziela, 28 lipca 2013

ROZDANIE U LALLANE! Z okazji... tego że jesteście :*

Witajcie kochane :* Już dawno miałam zorganizować rozdanie, jednak godziny pracy skutecznie mi to uniemożliwiały, ponieważ nawet nie miałam kiedy zaopatrzyć się w nagrody. Od początku istnienia bloga jest Was tutaj 424, na facebooku jest Was 48 :* Licznik wybił 66905 wyświetleń i choć żadna z tych liczb nie jest okrągła ani jakaś specjalna, należą się Wam za to podziękowania, a szczególnie dla tych, którzy są tutaj już od dłuższego czasu oraz aktywnie biorą udział w działaniu bloga, ponieważ piszę go nie tylko dla siebie, ale i dla WAS. Dlatego moim skromnym lecz od serca upominkiem, chciałabym podziękować Wszystkim dotychczasowym i przyszłym obserwatorom.

A OTO NAGRODY:
- Batiste - Suchy szampon XXL volume
- Flos-Lek - Przeciwzmarszczkowy krem arnikowy
- BeBeauty - płyn micelarny
- Eveline Cosmetics - odżywka do paznokci 8w1 Total Repair
- Decubal - Odżywczy i nawilżający krem do skóry suchej i atopowej
- Ziaja - oliwkowy balsam do ust
- Ziaja - Naturalne oliwkowe mleczko do demakijażu oczu i oczyszczania twarzy
- Sylveco - naturalny krem brzozowy z betuliną 
- Primark - miętowy lakier do paznokci
REGULAMIN:
1. Aby przystąpić do konkursu należy być publicznym obserwatorem bloga Lallane, polubić stronę Lallane Blogspot na Facebooku, oraz odpowiedzieć w komentarzy na blogu na krótkie pytanie konkursowe. 
2. Organizatorem konkursu jestem ja, nagrody są nowe oraz ufundowane przeze mnie.
3. Udział w konkursie mogą brać osoby pełnoletnie. Osoby które nie ukończyły 18 lat muszą mieć zgodę rodziców/opiekunów.
4. Czas trwania rozdania: od dziś (tj. 28.07.2013) do 29.08.2013 do godziny 00:00 
5. Każdy uczestnik na start otrzymuje3 punkty, dodatkowe punkty można zgarnąć za:
- Obserwowanie na Bloglovin (+1pkt)
- Dodanie informacji w pasku bocznym o konkursie (+1pkt)
- Udostępnienie wpisu na FB (+1pkt)
Także maksymalnie można otrzymać 5 punktów co zwiększy wygraną, lecz nie jest to wymagane przeze mnie.
6. Wysyłam TYLKO na terenie Polski.
7. Szablon zgłoszenia:
Obserwuje jako:
E-mail:
Na Facebooku lubię jako:  
Odpowiedź na pytanie konkursowe:
Chcę zgarnąć dodatkowe punkty : TAK (Bloglovin/Udostępnienie na fb/informacja w pasku bocznym/notka) + Link do bloga / NIE

A PYTANIE KONKURSOWE BRZMI: Jaki produkt/kosmetyk aktualnie znajduje się na szczycie Twojej WishListy, czyli co chciałabyś teraz nabyć i dlaczego ?


Zapraszam do zabawy i życzę szczęścia :*

poniedziałek, 22 lipca 2013

Kohl zamiast czarnej kredki na linie rzęs.

Hej Wam :) Jestem pewna że większość z Was, a przynajmniej połowa używa w codziennym makijażu kredki do oczu. Czarna kredka jest najczęściej przez nas wybierana i każda z nas ma przynajmniej jedną w swojej kosmetyczce. Mimo, że lubię cieliste kredki to i tak najczęściej sięgam po czerń. Jednak bardzo nie lubię gdy się rozmazuje, blednie w ciągu dnia lub w ogóle znika.. Pozostaje mi więc wciąż szukać ideału lub pozostać przy KOHLU. 

Dlaczego właśnie on ? 
Kiedy przeczytałam że Kohl ma właściwości wybielające białka oka byłam wniebowzięta, ponieważ moje białka wcale nie są białe. Często mam zaczerwienione oczy, a dzięki Kohl'owi lepiej się prezentują. Drugą bardzo ważną zaletą jest jego trwałość. Trzecią zaletą, którą odkryłam zaraz po pierwszym użyciu jest uczucie "odświeżenia oka" jakkolwiek to zabrzmi - chodzi o efekt chłodzenia. bardzo przyjemne lekkie "mrowienie" I choć aplikacja nie należy do najłatwiejszych, to mój zdecydowany faworyt w zaznaczaniu linii wodnej. Oczywiście wybrałam ten w proszku, ponieważ nie mam pewności co jest w tych w sztyfcie.


Kohl stosowany jest w krajach arabskich, aby zapobiec takim chorobom oczu, jak jaglica (trachoma, zapalenie oczu) czy stany zapalne spojówek. Niweluje szkodliwy wpływ słońca i piasku, ale przede wszystkim kohl spełnia rolę estetyczną, sprawia, że oczy stają się piękne i naprawdę tajemnicze, dzięki niemu można wyczarować olśniewający i orientalny makijaż.Zaletą Kohlu jest to, że zamyka naczynka krwionośne oka przez co białka wydają się być bielsze. Zawiera wyłącznie naturalne barwniki. Może służyć zarówno jako cień i kredka do oczu oraz brwi (kolor nie zmienia intensywności nawet po kilku godzinach, nie szarzeje).

APLIKACJA:
Do aplikacji używamy szklanej pałeczki dołączonej do Kohlu, możemy użyć również pędzelka ale ja choćbym chciała nie potrafię dłubnąć sobie do oka czymś włochatym :D
Dlaczego ja dostałam plastikowy pojemniczek a nie szklany..
PLUSY:
-Bardzo długo się utrzymuje - Dziś po 9 godzinach pracy był na oczach! (z lekkimi już prześwitami, ale był)
-Wybiela białko oka
-Przyjemnie mrowi
- Kolor nie blaknie
- Można używać jako cień/blendować

MINUSY:

- Przy nadmiarze na pałeczce może się osypywać
- Przy nadmiarze w oku może zbierać się w kąciku

CENA: ok. 12 zł / <allegro>

SKŁAD:


EFEKT:


Używałyście kiedyś Kohlu ?:)

piątek, 19 lipca 2013

Rzęsy w butelce DIVADERME Lash Extender - recenzja

Dziś przedstawię Wam dość nietypowy produkt, mój pomocnik i "ulepszacz" moich niedoskonałości :)
Mowa o "rzęsach w butelce" firmy DIVADERME. Są to maleńkie włókienka, które przylepiają się do naszego tuszu dając efekt dłuższych i gęstszych rzęs w parę chwil.

OD PRODUCENTA:
Marzysz o bajecznie długich rzęsach gwiazd filmowych? Lash Extender to najszybsze przedłużanie i pogrubianie rzęs! U Ciebie w domu, bez dodatkowych kosztów – błyskawicznie i na wyciągnięcie ręki! 

Jak to działa? 
Natychmiastowy efekt przedłużenia i zagęszczenia rzęs osiągnęliśmy dzięki zastosowaniu naturalnych mikrowłókien, które otulają Twoje rzęsy i błyskawicznie zwiększają ich objętość. W każdej buteleczce są ich miliony! Dodatkowo zamknęliśmy tam również całą moc odżywczych składników aktywnych takich jak pantenol, witamina E i glinka z Morza Martwego. 

Efekt:
 - przedłużenie i zwiększenie objętości rzęs, 
- odżywienie, 
- przyspieszenie naturalnego wzrostu. 

Dlaczego warto? 
Przedłużanie rzęs zwykle kojarzy się z kosztowną wizytą w salonie kosmetycznym. Przygotowaliśmy dla Ciebie praktyczną alternatywę, która pozwala osiągnąć naturalny efekt bez wychodzenia z domu. Nieplanowane wyjście, romantyczna kolacja? Nie ma problemu – w każdej chwili będziesz mogła cieszyć się zniewalającym spojrzeniem! 

Składniki produktu: 
- celulozowe mikrowłókna – dzięki nim Twoje rzęsy staną się dłuższe i grubsze, 
- pantenol – inaczej witamina B5, odżywia i uelastycznia rzęsy, 
- ekstrakt z karczocha zwyczajnego – regeneruje cebulki włosów, neutralizuje działanie szkodliwych czynników pochodzących ze środowiska zewnętrznego, 
- ekstrakt z bazylii pospolitej – wspomaga cyrkulację krwi, dzięki czemu poprawia dostarczanie tlenu i składników odżywczych do cebulek, 
- tokoferol – nawilża, a dodatkowo regeneruje cebulki włosów.

PLUSY:
- Wydłuża i pogrubia tak, jak obiecuje producent
- Bardzo łatwy i szybki sposób na "przedłużenie" sobie rzęs 
- Efekt utrzymuje się cały dzień

MINUSY:
- Można łatwo przesadzić z ilością, lecz po paru użyciach dochodzi się do wprawy
- Jeśli niechcący zaczniemy pocierać oko, produkt osypuje się
- Naprawdę wątpie w to, że produkt "odżywia i uelastycznia włosy" bądź "przyspiesza porost rzęs" tym bardziej, że nakładamy go na tusz 
- Cena

CENA: ok. 50 zł dostępny na allegro.

APLIKACJA:
To bardzo proste, nakładamy na rzęsy jedną warstwę tuszu, następnie z buteleczki wyciągamy pędzelek i nakładamy tak samo jak tusz . Na koniec "przytwierdzamy" włókienka ostatnią warstwą tuszu.
*Ważne jest, by tusz był NOWY i dosyć mokry, ponieważ włókna muszą się do niego przyczepić :)
*Aby nie wyglądały jak "pajęcze nóżki" już po ostatniej warstwie wystarczy zebrać paznokciami nadmiar tuszu na końcach rzęs i DOBRZE rozczesać grzebyczkiem.

Pozostaje mi tylko przestawić efekty:
Tak rzęsy prezentują się, jeżeli SUBTELNIE aplikuje je tylko na górnej powiece:

A tak jak zaszaleje z ilością oraz nałożę na górę i dół:
Mimo kiepskiej jakości, nie trzeba długo się przyglądać by zobaczyć różnicę na lewym oku.

Jak widać można stopniować efekt i mimo tego iż na tym filmiku <KLIK> nawet specjalista przesadził, wystarczy trochę wprawy i można uzyskać na prawdę fajny efekt

Słyszałyście o tym wynalazku ? Używałyście ?

niedziela, 14 lipca 2013

Rimmel Apocalips Lip Lacquer (Lakier do ust) - Kolor Phenomenon (Nr 100)

Witajcie ślicznoty :) Dziś o jednym z moich ulubionych kolorowych produktów. Jest to Rimmel Apocalips Lip Lacquer w kolorze Phenomenon (nr 100). Zakochałam się w nim po obejrzeniu filmiku Anioła na resorach (którą uwielbiam ;)) w którym miała go na ustach. Od razu poleciałam do Rossmanna tym bardziej, że jeszcze wtedy trwała promocja -40%. Nie pamiętam ile za niego dałam, ale ok. 20zł. Po ok. 2 miesiącach użytkowania wyrobiłam sobie o nim zdanie, które na początku nie było pochlebne. Kolor Phenomenon jest najmniej trwały z całej kolekcji Lakierów do ust Rimmela, przeczytałam też wiele opinii na jego temat i dużo z nich nie było pozytywnych. 
Po 1 użyciu włożyłam go do półki i postanowiłam nie wyciągać ponieważ to co zobaczyłam w lustrze było tragedią (aż żałuje, że nie zrobiłam wtedy zdjęcia). Przyznaję, że moje usta same w sobie również nie wyglądały najlepiej, ale po nałożeniu innych błyszczyków prezentowały się dobrze. Wtedy też zaczęłam dbać o moje usta bardziej niż wcześniej <NOTKA>. Teraz usta są w lepszym stanie, również "lakier" do ust Rimmel'a o niebo lepiej wygląda.

Jak już wspomniałam trwałość nie jest najlepsza, trzyma się ok. godzinę. Jak na "lakier" to nie jest najlepszy wynik, ale wiem że ciemniejsze kolory trzymają się dużo lepiej. Nie mam również problemu ze schodzeniem błyszczyka. U mnie schodzi równomiernie, nie podkreśla suchych skórek (bo ich nie mam:D). Kolor baardzo mi pasuje, Rimmel odwalił kawał dobrej roboty, do tej pory znalazłam może jedną pomadkę która odpowiadała mi kolorem (Celia), a w Rimmelu znajdujemy kolor Nude z nutką brzoskwini, bardzo mi się to podoba :)
Opakowanie również przypadło mi do gustu:

Pędzelek z "dziurką" ułatwia aplikację, równomiernie rozprowadza produkt:

Jest bardzo wydajny, jest go 5,5ml w opakowaniu.
Mimo tego, że jest wiele złych opinii na jego temat (może i dobrze - nie wykupią mi wszystkiego :p) Rimmel ApocaLips w kolorze Phenomenon jest,  i długo będzie moim ulubieńcem.
A jakie jest Wasze zdanie na temat Apocalips'ów :) ??

<KLIK> ZAPRASZAM NA FACEBOOKA :)! <KLIK>

środa, 10 lipca 2013

Cała prawda o gęstości moich włosów. + STOP wypadaniu włosów.

Moje włosy mimo tego, że wyglądają na gęste - wcale nie są. Od kiedy wypadają nie zmieniły objętości, a nawet ostatnio wydaje mi się że trochę ich przybyło dzięki placencie <KLIK>, ale widać choćby na końcach, że są dużo rzadsze.

Tak prezentuje się kucyk z boku:


Grubość kucyka pod gumką: 8-9cm:

Grubość kucyka w połowie: 5cm
Możecie wyobrazić sobie co jest przy końcach..

Chciałabym aby w połowie gęstość była taka sama jak przy nasadzie, bo mimo że włosów mam nawet sporo, wyglądają tak, jak bym była posiadaczką bardzo cienkich włosów. Pozbyłam się zakoli, więc to wyzwanie na pewno jest realne! Od dwóch dni włosy w ogóle mi nie wypadają, co mnie bardzo cieszy. Mam wiele pomysłów na to jak powstrzymać wypadanie i zrobię wszystko, aby ograniczyć je do zera. Mam pewne plany które z czasem może ulegną zmianie, pewne jest to, że w Sierpniu będę używała produktów z I części walki o włosy u Eve.

Aktualnie używam: Sboradin Forte w ampułkach, Calcium Pantothenicum oraz macerat z Saw Palmetto.

A jak gęste są Wasze włosy ? Czy od początku włosomaniactwa zmieniły swoją objętość? Do jakiej grubości kucyka dążycie ?

<KLIK> Zapraszam na stronę na Facebooku, znajdziecie tam dużo aktualności :) <KLIK>

niedziela, 7 lipca 2013

Jak dbam o swoje usta.

Hej Wam :* Dziś krótki post o pielęgnacji moich ust :) Postanowiłam trochę bardziej o nie zadbać, aby pozbyć się suchych skórek. Od dłuższego już czasu regularnie robię peeling, co wieczór smaruję usta pomadką oraz maścią z wit. A. Wygląda to tak:
Co ok. tydzień robię peeling ust miodem z cukrem:

Codziennie wieczorem smaruje GRUBĄ warstwę pomadki:


Moją ulubioną pomadką jest ta z SYLVECO, świetnie nawilża usta i już po jednym pociągnięciu czuć, że jest na ustach. Przykładowo przy tej z Isany, muszę dłużej nakładać by mieć na ustach tyle produktu ile chcę. Maść z wit. A jest niezastąpiona na wszelkie dolegliwości. Czy to spierzchnięte usta czy objawy "zimy" w kącikach ust. Świetnie działa i przede wszystkim szybko i skutecznie :) Myślę, że warto zaopatrzyć się w taką maść szczególnie, że kosztuje ok. 3 zł. Niedługo pojawi się także notka do czego jeszcze używam wit. A, bo ma baardzo wiele zastosowań.

Rano gdy czuje, że usta jeszcze nie są idealnie gładkie miękką szczoteczką robię krótki masaż ust. Taka pielęgnacja zapewnia mi ładny wygląd ust i brak suchych skórek.

+ Kolejny bonusik "Hair of the day" :D z wczorajszego koncertu Urszuli i Golców w Jastrzębiu, wybawiłam się jak nigdy, haha :) 


A Wy jak często pielęgnujecie swoje usta ? Czego jeszcze używacie do pielęgnacji ?
JESZCZE JEDNA OSOBA I BĘDZIE WAS 30 NA FB :* <KLIK>

poniedziałek, 1 lipca 2013

Aktualizacja włosowa - Lipiec

Hej kochane! :*
Dziś nastał ten dzień, kiedy to po 10(!)  miesiącach wracam z aktualizacją włosów. Przez ten okres zapomniałam o włosach i skupiłam się na innych rzeczach, teraz postanowiłam znów ostro się za nie wziąć ;)
Ostatnie zdjęcie jakie tu zamieściłam było we wrześniu tamtego roku. Przez ten dość długi okres czasu dużo je podcinałam, ale troszkę urosły. Można powiedzieć, że zaczynam od nowa. Tak prezentowały się podczas ostatniej aktualności i dziś:

+Bonusik z wczoraj:

Znów o nie dbam, w najbliższym czasie napiszę czego aktualnie używam.
Jak na wysokoporowate włosy, myślę, że całkiem nieźle się trzymają. 

A jak się mają wasze włoski :* ?
PS. JUTRO MAM URODZINKI :) Może sprawicie mi miłą niespodziankę i dobijemy do zawrotnej liczby 20 polubień mojej strony na Facebooku ? :)<KLIKNIJ ABY POLUBIĆ>

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...