sobota, 1 czerwca 2013

Zadbane nogi na lato + RECENCJA algowego okładu na ciało / Rajstowy w spray'u Sally Hansen

Witajcie moje drogie, długi czas opierałam się przed powrotem tutaj, chyba wyszłam z formy. Ale jeśli już postanowiłam to pozostaje mi wrócić do formy.. i do Was :)  Dużo się u mnie dzieje! Zdradzę Wam, że we wrześniu zmienię miejsce zamieszkania, lecz gdzie to jeszcze potrzymam w tajemnicy. Miło mi będzie o tym pisać, bo mam wiele obaw a mam nadzieję, że znajdzie się tu ktoś, kto wesprze dobrym słowem. Rozszerzyłam swoje zainteresowania na pielęgnacje twarzy i ciała, więc blog będzie bardziej różnorodny.
Mam nadzieję, że ktoś jeszcze tutaj zaglądnie :*

Dziś trafiłam z postem, bo akurat pierwszy raz od kilku dni zawitało słoneczko, choć wiem że u niektórych z Was nadal burzowo. Ale wyciągnijmy pozytywy, mamy więcej czasu na pielęgnacje naszych nóg :)
Mam dla Was parę kosmetyków/czynności dzięki którym moje nogi wyglądają lepiej i nie muszę ukrywać ich pod długimi spodniami. Oto one:

PEELING:
Nie mam żadnych zastrzeżeń co do gotowych peelingów, ale ten który sama sobie przyrządzam jest bardzo skuteczny i TANI ! Do jego przyrządzenia potrzebujemy:
-1 łyżkę soli
-1 łyżkę cynamonu
- pół szklanki mielonej kawy
- balsam do ciała do uzyskania pożądanej konsystencji
Tak, to nigdy nie wygląda dobrze...
Nie ukrywam, jestem zwolenniczką "zdzierania skóry do krwi", może troszkę przesadziłam, ale lekki zdzierak na pewno mi nie wystarczy więc postanowiłam zainwestować w masażer z Rossmanna, kupiłam go za ok. 14zł i są to bardzo dobrze wydane pieniądze! Rękawica do masażu jest dwustronna, także można sobie wybrać stopień "zdzierania". Dla wrażliwców wypustki z kółkami :

Dla lubiących mocne zdzieranie jak ja, wypustki z "igiełkami":

Ja łącze peeling z masażem tą rękawicą:

 ALGOWY OKŁAD NA CIAŁO:
O nim chciałabym napisać parę słów więcej, ponieważ jest to produkt, dzięki któremu moje nogi wyglądają tak jak bym sobie tego życzyła. Wiem, że niestety wiele kobiet ma problem z cellulitem. Widać to choćby idąc ulicą. Okład już mi się skończył, więc korzystając z tematycznej notki umieszczam tu moje spostrzeżenia i liczę, że komuś pomoże jak mi. Jest już na mojej zakupowej liście i nie mogę doczekać się na kolejne opakowanie.


OD PRODUCENTA:
Okład ten łączy w sobie właściwości alg czerwonych, brunatnych i zielonych. Do produkcji preparatu użyto algi w formie zmikronizowanej, dzięki czemu po zmieszaniu z wodą szybko uwalniane są składniki aktywne i większa ich ilość zostaje zaabsorbowana przez skórę.
Okład posiada rzeczywistą zdolność modelowania, oczyszczania i remineralizacji ciała.
Ulega przyśpieszeniu proces kształtowania sylwetki, dzięki jodowi zawartemu w aldze Laminaria digitata stymulowane są procesy lipolizy ( redukcji tkanki tłuszczowej). Skutecznie wspomaga walkę z cellulitisem.

ODE MNIE:
Słyszałyście kiedyś o  Body Wrapping ? Jest to owijanie ciała folią po uprzednim wtarciu w ciało preparatu antycellulitowego/wyszczuplającego. Zabiegi te są wykonywane u kosmetyczki, jednakże koszt jednego zabiegu to około 100 zł-200zł (na grouponie czasami można znaleźć serię zabiegów dużo taniej). Jednak w praktyce to nic trudnego dlatego taki zabieg możemy wykonać same w domu. Wystarczy nam preparat i.. folia :) Jeśli ktoś jest zainteresowany jak zabieg działa i jakie są efekty zapraszam do krótkiej lektury <KLIK>

SOSÓB UŻYCIA:
Zmieszać 1 dawkę proszku z 1,5 dawki wody aż do uzyskania jednorodnej masy. Nałożyć na ciało, owinąć folią, okryć kocem najlepiej grzewczym. Po 20 min zmyć pod prysznicem.

SKŁAD:
Laminaria digitata (Listownica palczasta - należy do brunatnic, pozyskiwanych z zimnych wód Oceanu Atlantyckiego), Himanthalia elongata (Spagetti morskie - wodorost rosnący na wybrzeżu atlantyckim Irlandii), Lithothamnium calcareum (Skalinek ostrogowaty - czerwona alga), Palmaria palmata (czerwona alga), Porphyra Sp. ulva lactuca (zielone wodorosty)

CENA:
59,99zł - na początku wydawała mi się dość wysoka. Dostałam do przetestowania 100g i już po pierwszym użyciu sprawdziłam cenę. Pomyślałam, że mimo cudownego działania nie mam na takie wydatki. Zdanie zmieniłam, kiedy zobaczyłam że w tej cenie jest 300g produktu, a 100g starczyło mi aż na 7 zabiegów! Czyli  w tej cenie możemy pozwolić sobię na 3x tyle zabiegów!
Warto poczekać na promocję, teraz jest -10zł na ten sam okład który miałam ja <KLIK>, lecz w ofercie są jeszcze inne okłady, można sobie poczytać i dobrać w zależności od potrzeb <KLIK>

DZIAŁANIE:
- już po pierwszym użyciu skóra widocznie ujędrniona
- wyrównana powierzchnia skóry
- Redukcja cellulitu praktycznie do minimum (po 3 zabiegach)
Żałuje, że nie zmierzyłam obwodu ud, bo jestem pewna że ubyło mi parę centymetrów.

Mało preparatu ponieważ mój problem jest z tyłu ud i tam  jest go więcej :)
POLECAM TEN PRODUKT wszystkim którzy mają problem z cellulitem, kupujemy kremy i wydajemy nie małe pieniądze za coś nieskutecznego więc dlaczego by nie zafundować sobie czegoś takiego.

RAJSTOPY W SPRAY`U:
Jeśli ktoś nie lubi samoopalaczy, które pozostawiają plamy i nierównomiernie schodzą, ten produkt jest im pisany. Produkt od Sally Hansen można dostać na allegro za około 25-30zł. Jest to mój ulubieniec, coś na kształt samoopalacza, lecz zmywa się podczas kąpieli. Pięknie wygląda na nogach, nie ściera się w ciągu dnia, nie twory smug.
*Już raz opalałam się w tym roku.
Oczywiście nie możemy zapomnieć o ćwiczeniach, takich jak na przykład przysiady, bo nic tak dobrze nie działa, jak odrobina ruchu!
Dajcie koniecznie znać czy znacie choć jeden z tych produktów, a jeśli nie to w jaki sposób walczycie z cellulitem.

Jeśli chcecie być na bieżąco, zapraszam na Facebook - tu zaglądam bardzo często:
<KLIK>

34 komentarze:

  1. Kuszą mnie te rajstopy w sprayu. Mam białe nogi w siniaki. Jaki masz kolor?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam napisać, mam odcień medium glow. Z tego co wiem nissiax83 ma ten sam kolor :) Fajne jest w nim to że ukrywa wszelkie siniaki, zaczerwienienia czy ja mam też problem że jak jest zimno to mam nogi w kolorowe jasne łatki :))

      Usuń
    2. też mam problem z łatkami na ciele jak mi zimno :( dobrze wiedzieć, że rajstopy w sprayu sobie z tym radzą :)

      Usuń
    3. Nie wiedziałam czy mnie ktoś zrozumie jak to pisałam, czasem nawet jak nie potrzebuje opalenia a mam takie nieestetyczne nóżki to psikam sprayem :)

      Usuń
  2. Uwielbiam mocne zdzieraki na ciało :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Od dłuższego czasu mam chęć na rajstopy w sprayu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W superpharm promocja na rajstopy 37,99 zamiast 54,99 więc na allegro się dużo bardziej opłaca :)

      Usuń
  4. Masażer z Rossmanna to coś dla mnie! Też lubię mocne zdzieranie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak mnie zadowolił to jestem pewna, ze u innych się sprawdzi :)

      Usuń
  5. Ooo w końcu jesteś :) Ten algowy okład mnie bardzo zainteresował, a dokładniej wzmianka o redukcji cellulitu. Może kiedyś skuszę się i kupię :) Czekam niecierpliwie na kolejne posty! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. WOW ale się ciesze :) bałam się ze nie mam do czego i kogo wracać :(

      Usuń
  6. Dokładnie, mnie np ciekawią te lakiery nude od vipery.

    OdpowiedzUsuń
  7. wróciłaś nareszcie ależ ja się cieszę ♥.♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedys kusily mnie te rajstopy w spraju. Pogodzilam sie jednak, ze skore na nogach mam tak biala, ze az odbija swiatlo i razi po oczach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze a ja buzie mogę mieć białą jak ściana ale nóg nie potrafie :(

      Usuń
    2. Ja sie ciezko opalam(choc jesli juz to na brazowo), z filtrem wcale. Jednak bez filtra powstaja przebarwienia na mojej skorze i musze ich uzywac. Moj maz ma piekna wloska opalenizne a ja wygladam jam wampir :D.

      Usuń
    3. No właśnie a ja włączyłam kwasy do swojej pielęgnacji więc chcąc nie chcąc używam filtrów :) Chyba zainwestuje w samoopalacz do twarzy Collistar Magic Drops polecała go Alina i przekonałam się do niego bo wbrew pozorom samoopalacz to nie "pomarańczowe zło" a może dać ładny efekt opalonej buźki :)

      Usuń
  9. Ostatnio kupiłam rajstopy w sprayu i jestem zachwycona. Już od dawna na nie polowałam i ostatnio znalazłam w super pharmie. Dzisiaj wypróbowałam je pierwszy raz i... efekt niesamowity. Od miesiąca goję właśnie na nodze oparzenie i została mi jeszcze jasna blizna. Mój problem z głowy ;)
    Pozdrawiam,
    Mai

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, świetnie się sprawdza na takie drobniejsze zmiany, ja niestety mam dużo poważniejsze oparzenie na pół uda i tego by mi nie zakryło ale poza tym świetnie się sprawdza :)))

      Usuń
  10. fajnie, że wróciłaś :) Zawsze będę tu z miłą chęcią zaglądać nieważne czy będziesz pisać o włosach czy o pielęgnacji ciała!

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę sobie kupić rajstopy w sprayu! Nie ma bata! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też jestem fanką mocnego zdzierania, a o tym masażerze? :D z roska jeszcze nie słyszałam, chyba będę musiała się za nim rozejrzeć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łatwo go znajdziesz :) Obyś kupiła i Ci służył :)

      Usuń
  13. No to widzę, że dziki lubią się prezentować, bo jak ja byłam do mały dzik wydostał się z zagrody i ganiał za moją mamą :)
    Zaciekawiłaś mnie tymi rajstopami samoopalającymi. Chyba się na takie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać czy się skusiłaś :)

      Usuń
    2. Najpierw muszę je znaleźć, a jak kupię i je wypróbuję na pewno podzielę się tym na blogu :)

      Usuń
    3. Pisałam wyżej, W superpharm promocja na rajstopy 37,99 zamiast 54,99 a na allegro koło 30 z przesyłką :)

      Usuń
  14. Rajstopy w sprayu muszę koniecznie wypróbować mam nadzieję, że sobie z tym poradzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To naprawdę mega proste, wpisz sobie na YT a zobaczysz jak dziewczyny szybciutko to nakładają :)

      Usuń

Uśmiecham się kiedy czytam komentarze :)
Dlatego dziękuje za TWÓJ i mam cichą nadzieję, że jeszcze tu wrócisz :*

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...