czwartek, 23 sierpnia 2012

Moja miłość - Aloes.

Tak jest, aloes! To chyba najczęściej używany  przeze mnie cudowny środek na wszystko!

Ostatnio oglądałam filmik, jak jedna dziewczyna robi sobie maseczkę na włosy z aloesu z doniczki. Zdałam sobie sprawę, że mam baardzo podobną roślinkę w pokoju (nie jestem zbyt obeznana w tym co rośnie na moim parapecie, bo zazwyczaj to tylko przelotne znajomości) urwałam kawałek i okazało się że w środku jest podobny żel. Spytałam mamy czy to rzeczywiście aloes i dodałam czemu go nie używa, ale najwyraźniej nie wiedziała o tym że można. Oczywiście jestem podekscytowana bo moje roślinki są obfite w liście.

Ale za co tak naprawdę kocham aloes? Kilka słów o nim:
Aloes zawiera wiele cennych aktywnych substancji, które korzystnie oddziałują na organizm. Badania wykazały, że w liściu aloesu znajduje się 75 składników. W soku znajdują się takie antrazwiązki jak: aloina (c-glikozyd), aloemodyna (wolny aglikon), inne pochodne antronu, aloenina (glukozydowa pochodna chromonu), polisacharydy, glokoproteiny (lektyny), pierwiastki śladowe, kwasy organiczne, wolne aminokwasy i żywice. Aloes składa się w 99% z wody! Wszystkie te substancje zawarte są w pozostałym 1%, lecz dowiedziono że korzystne działanie substancji jest znaczące. Obecne w nim polisacharydy wyzwalają reakcje immunologiczne w obrębie skóry inicjujące procesy obronne i regenerujące. Glikoproteiny pełnią rolę czynnika wspomagającego działanie osłaniające i przeciwzapalne polisacharydów. Żel aloesowy okazał się skuteczny w leczeniu odmrożeń, oparzeń, łuszczycy skóry. Aloes można również stosować na opuchnięte nogi, łagodzi on opuchliznę. Jeśli ktoś posiada aloes w domu to warto odsączyć sok i stosować świeży odgnieciony sok, niż kupować gotowy w sklepie.

Zastosowania zewnętrzne:
-łuszczyca,
-trądzik,
-przyśpieszenie gojenia się ran,
-zmniejszanie się dolegliwości charakterystycznych przy gojeniu się ran (swędzenie, obrzęki, bóle),
-oparzenia (w tym słoneczne),
-odmrożenia,
-blizny (redukowanie),
-podrażnienia skóry,
-opuchlizny,
-stłuczenia,
-ukąszenia owadów,
-stany zapalne skóry,
-stany zapalne dziąseł i jamy ustnej,
-żylaki,
-odleżyny,
-neutralizacja zapachu potu (przyznam że wcześniej nie słyszałam)
-odbudowa włosów i paznokci,
-pęknięcia skóry stóp,
-cellulit.

Ciekawą propozycją z dziedziny kosmetyki leczniczej są balsamy do ciała zawierające aloe vera w połączeniu np. z witaminami: A, E, pantenolem (witaminą B5) oraz mocznikiem, które:
-doskonale nawilżają skórę,
-dostarczają witamin, minerałów i pierwiastków śladowych,
-sprzyjają rozwojowi komórek skóry i regenerują ją,
-zapobiegają przesuszaniu skóry,
-chronią przed działaniem wolnych rodników, uelastyczniają tkankę,
-przeciwdziałają tworzeniu się zmarszczek,
-nadają skórze jedwabistą miękkość.
Jak ja używam aloesu:
Moja pierwsza przygoda z aloesem rozpoczęła się 2 lata temu, kiedy to dostałam żel aloesowy w małych saszetkach. Teraz mam aloes zatężony z ZSK, oraz wspomnianą wyżej roślinkę :)
Smaruje nim niespodzianki które czasem wyskakują mi na twarzy - łagodzi zaczerwienia
- Idealnie sprawdza się po ukąszeniu komara - zmniejsza swędzenie skóry i krostka szybciej znika
Sięgam po niego gdy się oparzę - zdarza mi się to często bo jestem niezdarą :) - łagodzi ból i przyspiesza gojenie się ranki
- Drobne skaleczenia również smaruje aloesem - jak wyżej
Dodaję do odżywki i masek - jako ulepszacz - bardzo dobrze nawilża
- Robię płukanki do włosów.

I to na tyle, a odbiegając od aloesu kupiłam sobie seboradin niger lotion - liczę na BabyHair, które coraz częściej goszczą na mojej głowie :)

Lubicie aloes ? A może używałyście Seboradinu ? Jak wrażenia ?

76 komentarzy:

  1. chciałam wczoraj skomentować, to wszystko znikło :D Ja kiedyś zaczęlam pić sok aloesowy,ale jak zobaczyłam w składzie sorbiniam potasu i benzoesan sodu, to wywaliłam:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo mnie natchnęłaś że miałaś wenę i napisałam, ale zapomniałam że nie mam żadnego zdj, a ciemno już było i nie wyszły :D

      Usuń
    2. Aha:D to nic:D widzisz jak ładnie Ci poszło:D

      Usuń
    3. Dziękuje :* A co do picia aloesu to jeszcze nie próbowałam, mama mnie namawia na peruwiańską mace w proszku ale jakoś nie moge się przemóc haha ale chyba już wolałabym ten aloes pić :D

      Usuń
    4. :* Peruwiańska maca:> nie słyszałam:D ja pije swojego grzybka, ale teraz mam przerwę:D o i przypomniałaś mi właśnie, że miałam powiedzieć mamie, żeby mi bratka kupiła:D

      Usuń
    5. Hehe a bo moja mama usłyszała raz o oleju kokosowym i zaczęła swoją przygodę z naturą :D

      Usuń
  2. ooo fajnie, że masz aloes w pokoju ;) nie stosowałam seboradinu nigdy, ile kosztowal i gdzie mozna go dostac? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosztował 25zł w aptece kupiłam :))

      Usuń
  3. Aloes to genialna roślina o genialnej specyfice. Niedawno pilam jogurt o jego smaku : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wodę aloesową :D jaki to jogurt :D? też chce taki :D

      Usuń
  4. Ja tez miałam kiedyś tą roślinkę z domu :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten Seboradin przeokropnie śmierdzi, nie mam już pomysłu jak go stosować. Na noc odpada, bo mąż chce się wyprowadzać, w dzień mój nos nie daje rady- (czepek nic nie daje).Przez to nieregularne używanie trudno mi ocenić jego działanie. :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mój się przyzwyczaił do tych śmierdziuchów ale przyznam że jeszcze nie powąchałam ;o

      Usuń
  6. Aloes<3 moj ratunek na luszczyce i nawilzenie ciala i glowy. Nic nie dziala lepiej jak samodzielnie wycisniety sok! Polecam Ci przesadzic roslinke do duzej doniczki i szczepki zasadz do mniejszej to niedlugo bedziesz miala kilka drzewek, same najlepsze <3

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam aloes, mam go u siebie i zamierzam hodować na stancji :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie zmotywowana komentarzem u góry zasadze sobie więcej! ZROBIE PLANTACJE ALOESU :D

      Usuń
  8. zapraszam na swój blog :) nowy post z wyprzedażą :) moze znajdziesz coś dla siebie :) pozdrawiam ;]

    OdpowiedzUsuń
  9. Sok z aloesu zawsze używam do spryskania włosów przed olejowaniem, pomaga mi to w oszczędzaniu oleju i włosy są zdecydowanie bardziej nawilżone po umyciu :)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam mgiełkę aloesową, jeszcze nie stosowałam przed olejowaniem :D

      Usuń
  10. Też używam aloesu (w żelu) na ukąszenia komarów- super się sprawdza.:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam taki sam aloes i myślę jakby go wykorzystać muszę jakichś domowych przepisów poszukać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno na internecie znajdziesz ciekawe przepisy, ja też szukam :D

      Usuń
  12. Zachęciłaś mnie do zasadzenia aloesu, ale skąd takiego wytrzasnąć!? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nie mam pojęcia, spytam mamy skąd ma , czy to ziarenka, czy co i dam Ci znać :*

      Usuń
  13. Seboradin mnie kiedys kupila , ale ostatecznie zrezygnowałam. Ah zazdroszczę aloesu w domku :) Ja zastanawiam się czy zrobić półproduktowe zamowienie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zawsze chciałam mieć aloes w domu, może w końcu się to spełni. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Też szukam sobie takiej roślinki do pokoju,ale nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedniej.Miałabym swoje własne zapasy aloesu :D

    OdpowiedzUsuń
  16. mam w domu sok z aloesu, ale z miąższem, więc chyba ciężko by było to spłukać z włosów ;d
    ja chcę ten seboradin! właśnie przeczytałam opinie i się nakręciłam ;D napiszesz o nim recenzję? :)

    OdpowiedzUsuń
  17. chyba też sobie taki zasadze ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. nigdy jakoś nie oczarował mnie Aloes, ale może trzeba mu się bliżej przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja używam balsamu z wyciagiem z aloesu :) próbowałam też kiedyś pić sok z aloesu ale zupełnie mi nie podchodził :-p

    OdpowiedzUsuń
  20. Kocham aloes, mi teraz mały rośnie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. hmm u mnie w szkole rośnie sobie aloes i zawsze go podkradam i wsmarowuje w dłonie ;d raz nawet wyrwałam z korzeniem, wsadziłam do woreczka i zaniosłam do domu ale niestety coś zrobiłam źle i mi usechł ;p więc zerwałam wszystkie 'listki', wycisnęłam sok i zrobiłam maseczke ;d a niedawno jednak moja mama zasadziła nowy no i czekam aż się rozrośnie do takich rozmiarów jak ten Twój ;p piękne loki Ci wyszły! Mi to niestety nie trzymają się nawet chwili mimo spryskania toną lakieru.. Po chwili i tak robią się proste jak druty ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy są podatne na loki ale na układanie to już nie:D Niech rośnie wielkie ;d

      Usuń
  22. Też mam aloes w domu ;) Muszę go wykorzystać do własnych celów ;D

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałaś kiedyś aloes i korzystałam z dobrodziejstw jego soku. Niestety, gdy przeniosłam go na balkon, to przypętała się jakaś choroba...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, co to było, ale mój aloes wyglądał jak zarobaczone kasztany...

      Usuń
  24. jeszcze nigdy nie zamawiałam półproduktów, ale lubię aloes w kosmetykach ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Na twarz, niespodzianki lubie, na wlosy srednio.

    OdpowiedzUsuń
  26. No proszę - niby zwykła roślinka a jednak :P

    OdpowiedzUsuń
  27. ale wielki ten aloes! Mój ma trzy miesiące i jest taki malutki:(
    miałam ten Seboradin i po tygodniu dostałam zakaz jego używania przez TŻ, który nie mógł znieść zapachu:p Fakt, że rzepowy zapach chodzi za Tobą cały dzień, no ale czego nie robi się dla włosów..;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A masz porównanie np do kuracji rzepy z joanny ?

      Usuń
  28. haha o dziwo nie ;) był dość cienki, więc szybko się jadło ;) a lód sam w sobie był jakby "nabity" w sensie, że taki gęsty noo ;)
    a mój aloes powoli znika, tato geniusz przewiercił sobie przypadkowo paznokcia podczas pracy, sok z aloesu bardzo mu pomógł ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. A ja nigdy o tym nie słyszałam, rozśmieszyła mnie ta łyżeczka ;D

    OdpowiedzUsuń
  30. a zastanawialm sie wczoraj czy kupic w Super-pharm za 9,99 zł w promocji 1 litr aloesu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahh jak bym tylko miała niedaleko SP to bym zrobiła zapas;D

      Usuń
  31. Dobrze wspominam Seboradin. Włosy zaczęły szybciej rosnąć, mniej wypadały i się wolniej przetłuszczały. A zapach? No coż: cierp ciało coś chciało :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam przeżyje :D ważne efekty :D

      Usuń
    2. też mam Seboradin i zapach nie przeszkadza

      Usuń
  32. miałam raz mgiełkę aloesową do włosów 0 magiczna, wspaniale regeneruje moje włosy !!!
    + obserwuję i zapraszam do mnie ^^

    OdpowiedzUsuń
  33. Aloesu jeszcze nie używałam do włosów. Seboradin Niger miałam, ale niestety u mnie spowodował łupież (mam bardzo wrażliwy skalp).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój jest odporny na moje eksperymenty :D

      Usuń
  34. Ile dobroci w jednej roślince! :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Niebieskie pudełko ozdobiłam farbką reliefową, pierwotnie jest ona wykorzystywana do malowania witraży, ale kto powiedział, że nie można kombinować :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Piękny okaz masz w doniczce:) Ja baby hair odnotowałam po kuracji oczyszczającej i wprowadzeniu zdrow(sz)ego jedzenia.

    OdpowiedzUsuń
  37. ja też bardzo lubię aloes w kosmetykach. :) swego czasu nawet piłam go w sporych ilościach, choć smak ciężko mi było początkowo zaakceptować. :P miałam ten produkt z ZSK, dodałam do HA i na twarz. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też na twarz daje, zapomniałam dopisać:D

      Usuń
  38. Gdy byłam młodsza mama smarowała mi ranki bo przewróceniu się, czy innych dziecięcych wypadkach, właśnie aloesem ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja z aloesem jeszcze nie miałam nic wspólnego, ale moja koleżanka obrywa go i smaruje nim nogi po depilacji:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Zawsze jak byłam mała mama mi przykładała pocięty aloes na wszystkie skaleczenia :) teraz używam soku głownie jako tonik lub do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Aloes działa na różne rzeczy - sama posiadam kilka kremów z aloesem ;D ale nigdy bym nie pomyślała, że ta roślinka na zdjęciu to to jest właśnie aloes, a sama mam taką w domu xD Zawsze myślałam, że aloes wygląda trochę jak paprotka xD

    OdpowiedzUsuń
  42. ja też czasem korzystam z mojego aloesu. Super tez jest to,że nie wymaga jakiejś szczególnej uwagi jak inne rośliny

    OdpowiedzUsuń
  43. Kochana dziękuję Ci za miły komentarz:*

    OdpowiedzUsuń
  44. Jaką masz dorodną roślinę!! Moja ma na krzyż z pięć liści, ale wybaczam jej bo młoda :-P

    OdpowiedzUsuń
  45. Podzielam Twoją miłość do aloesu :D

    OdpowiedzUsuń

Uśmiecham się kiedy czytam komentarze :)
Dlatego dziękuje za TWÓJ i mam cichą nadzieję, że jeszcze tu wrócisz :*

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...