środa, 30 maja 2012

Baby Dream x2

Cześć kochani :D jeszcze tylko 2 dni i koniec szkoły (czyt. 3 klasy) bardzo się ciesze już jestem zmęczona tym zdawaniem. Dziś mam dla Was porównanie 2 szamponów, niebieskiego Baby Dream oraz różowego płynu do kąpieli w roli szamponu. 
Niestety nie będzie to najmilsza recenzja i od razu mówię że szukam jakiegoś szamponu bez SLS i mam nadzieje że możecie mi coś polecić :)


NIEBIESKI BABY DREAM:
Na początku mojej włosowej historii zakupiłam niebieski BD, ponieważ każdy go chwalił, głównie ze względu na skład (brak SLS). Tak też było w moim przypadku. Czułam że dobrze myje moje włosy, zmywał oleje co mnie bardzo cieszyło ponieważ to delikatny szampon. Dzięki niemu również udało mi się zapanować nad przetłuszczaniem, myję włosy już nie codziennie, lecz co 3 dni. Jedynym minusem jaki znalazłam do przedwczoraj to fakt że bardzo plątał mi włosy. Nie chciałam się do niego zrażać bo wiedziałam, że ciężko mi będzie znaleźć godnego następce (do czasu gdy usłyszałam o różowym BD, ale o tym później). Niestety przedwczoraj stało się coś, co zraziło mnie do niego na zawsze, głowa swędziała mnie niemiłosiernie oraz pojawił się łupież. Jak dla mnie nie było to normalne, bo nigdy wcześniej nie miałam łupieżu! I wiem już co jest tego przyczyną. Ostatnio przeczytałam notkę u KASCYSKO, że zmieniła zdanie o tym szamponie. Również pojawił się u niej świąd. Postanowiła zmierzyć Ph szamponu i wyszło jej 6,5! to o 1 za dużo dla skalpu. Niestety muszę go odłożyć i zapomnieć :(


RÓŻOWY BABYDREAM FUR MAMA:
Z kolei różowy BD nie przypadł mi w ogóle do gustu, choć byłam pewna, że będzie dla mnie dobry ponieważ nie przeczytałam do tej pory o nim złego słowa w roli szamponu. Po 1 użyciu włosy wyglądały nie świeżo, były strasznie oklapnięte, nie układały się. Po ok. 4 godz włosy wyglądały już na przetłuszczone. Dzień ten był pełen stresu oraz pośpiechu, więc pomyślałam, że to może nie jest wina szamponu. Na następny dzień umyłam niebieskim BD i wszystko wróciło do normy. Ale żeby się od razu nie zrażać dałam mu jeszcze jedną szanse. Niestety wszystko się powtórzyło i musiałam go odstawić.

Powiedźcie, jak sprawdza się u Was zarówno 1 jak i 2 szampon ? Pomóżcie mi również znaleźć zastępce! Liczę na Was :*

sobota, 26 maja 2012

Paznokcie wodą malowane :)

Hello :* Dziś notka o paznokciach. Pogoda za oknem bardzo sprzyja dobrym humorom, aż chce się żyć :) Właśnie to natchnęło mnie na malowanie paznokci na wodzie. Wcześniej próbowałam pomalować tą metodą paznokcie ale niestety nic z tego nie wyszło. Postanowiłam użyć wesołych kolorów :) Oto efekt mojej zabawy:

Jak widać na zdjęciu każdy wzorek jest inny, ale efekt bardzo mi się spodobał.
Instrukcja na tzw "Water Merble Nails" 
1. Potrzebujemy małego naczynka z wodą gdzie zmieści nam się paznokieć (użyłam podstawki na jajko), wykałaczkę, wacik, zmywacz, patyczek do uszu i lakiery -KONIECZNIE RZADKIE!

2. Malujemy paznokcie na biało.

3. Do podstawki z wodą wlewamy po kropelce z wybranych lakierów.

4. Wykałaczką robimy wzorek. Tu już mamy nieograniczone możliwości ale można tworzyć ciągle ten sam wzorek. 
5. Zanurzamy powolutku paznokieć w miejscu gdzie wzorek wyszedł najładniej i trzymamy paznokieć pod wodą. 
6. Wykałaczką zgarniamy lakier który pozostał na wodzie.
7. Wynurzamy paznokieć.


 Mi zrobienie na obu rękach zajęło 50 min. Za 1 razem może wydawać się to żmudne i czasochłonne ale efekt na pewno jest ciekawy :)

Zostałam oTAGowana przez Eve :* 

Zasady:
1. Banerem jest wklejone zdjęcie.
2. Napisz kto Cię otagował.
3. Wypisz wszystkie drobne rzeczy, które przychodzą Ci do głowy, które lubisz, które czynią Cię szczęśliwą, te wszystkie drobnostki, dla których warto żyć. Szczególnie te najdrobniejsze i te, które wydają się zbyt banalne, by je wymienić, ale które poprawiają Ci humor.
4. Otaguj kilka osób.
Ja lubię:
- Spać dopóki ktoś nie odsłoni mi okien ;D
- Nakładać na włosy różne dziwne, często śmierdzące specyfiki i rano fascynować się miękkimi włosami lub przeklinać się że znów "to nie to" 
- Jeść banana z czekoladą z piekarnika <3
- Czytać blogi o kosmetykach, zapisywać wszystko co mi się spodoba na kartce po czym sukcesywnie wykreślać te drogie rzeczy :)
- Oglądać filmy, aktualnie "Nietykalni" polecam 
- Malować paznokcie :)
- Zakupy - te udane
- Dostawać buzi od TŻ w czółko ;*
- Sprzątać - że dziwna, tak ? :)
 I to na tyle.. :D

Taguje:
Dagusie
Anie 

I jeszcze jeden Tag, tym razem od Anne-Claire :*

Zasady:
1. Napisz, kto Cię otagował i przedstaw zasady
2. Zamieść banner i odpowiedz na pytania
3. Otaguj kolejne 5 osób :)

1. Czy uważasz, że odżywiasz się zdrowo?
Zależy od dnia i humoru :D
2. Czy zwracasz uwagę na skład produktów spożywczych? Jeśli tak, to jakich składników unikasz?
Koszelini w jogurtach dzięki ANI :D
3. Jesz dużo owoców i warzyw?
Owoców mnóstwo, warzywa umiarkowanie.
4. Czy kiedykolwiek się odchudzałaś? Na jakiej diecie? Zamierzasz się odchudzać w przyszłości? 
Tak często mnie tak natycha, ale szybko rezygnuje
5. Czy czujesz się dobrze w swoim ciele?
gdybym ucięła nogi, to tak :)
6. Jaka jest twoja ulubiona potrawa?
Kotlet sante <3 do tego surówka z pomidorów
7. Czy lubisz gotować?
Lubię, ale mój TŻ robi to 100 razy lepiej :)
8. Co chciałabyś wyeliminować z diety, a co do niej wprowadzić i dlaczego?
Wyeliminować chciałabym słodycze bez których nie moge się obejść, wprowadzić jakąś dietę która pozwoli mi zrzucić z 2 kg :D
9. Czego nie możesz przełknąć a co mogłabyś jeść cały czas?
Nikt nigdy nie zmusi mnie do speróbowania kaszanki ;o a cały czas 
10.Ile posiłków jesz dziennie?
Jak jestem głodna, nie patrze na to ile posiłków jem staram się nie jeść byle czego.
11.Wypijasz odpowiednią ilość wody? ( min. 8 szklanek dziennie) ?
Staram się, ale wychodzi mi to tylko jeśli o tym pomyślę.


Zapraszam do konkursu u vniesi ! do wybrania bon o wartości 50 zł na dowolny zakup w sklepie internetowym NOCANKA! 

środa, 23 maja 2012

Nie łam się - Eveline 8w1

Kochani już do Was wracam! Został mi ostatni tydzień szkoły, wszystko poprawiłam został mi jeszcze Francuski na 4 ! Tak się ciesze, bałam się że nie ogarnę wszystkiego a tu proszę:)

Dziś recenzja rozpowszechnionej już odżywki wzmacniającej płytkę paznokcia:
EVELINE-SKONCENTROWANA ODŻYWKA
NAIL THERAPY TOTAL ACTION 8w1

Od producenta:

Rewolucyjna i unikalna formuła z aktywnym kompleksem
Strong Nail ™ wnika w strukturę płytki, dzięki czemu
skutecznie ją regeneruje i odbudowuje.
Uszczelnia, maksymalnie utwardza oraz pobudza wzrost
płytki paznokciowej. Uelastycznia ją, zwiększając
odporność na uszkodzenia mechaniczne.
Zabezpiecza przed pękaniem, łamaniem i rozdwajaniem.
Sprawia, że zniszczone, matowe paznokcie odzyskują
gładką powierzchnię i lśniący połysk.


I tutaj nie można się co rozwodzić, ponieważ producent opisał wszystko zgodnie z prawdą.



Skład:
Skład: Butyl Acetate, Ethyl Acetate, Nirtocellulose, Phthalic Anhydride / Trimellitic Anhydride / Glycols Copolymer, Acetyl Tributyl Citrate, Isopropyl Alcohol, Aqua, Fomaldehyde (2%), Acetyl Triethyl Citrate, Stearalkonium Hectorite, Adipic Acid / Fumaric Acid / Phthalic Acid/ Tricyclodecane Dimethanol Copolymer, CI77891, N-Butyl Alcohol, Citric Acid, Diamond Powder.



Stosowanie:

 Codziennie nakładaj jedną warstwę preparatu na paznokcie.
Po czterech dniach zmyj nałożone warstwy i rozpocznij czynność ponownie.
Stosuj regularnie, gdyż każda nakładana warstwa dogłębnie wnika w płytkę, zapewniając maksymalne wzmocnienie i utwardzenie paznokcia. Już po 10 dniach kuracji znikną wszelkie problemy związane z paznokciami.

Nie używałam jej zgodnie z zaleceniami, ponieważ trzeba codziennie nakładać jedną warstwę przez 4 dni, następnie zmyć i tak przez 10 dni. Ja oczywiście nie wytrzymałam bez koloru tyle czasu :D Ale i tak odżywka zdziałała cuda. Zapodziały mi się gdzieś zdjęcia sprzed kuracji, a szkoda, bo efektem byłybyście zaskoczone, ale jeśli któraś z was boryka się z problemem rozdwojonych, łamliwych paznokci to niech na nie popatrzy i będzie wiedziała jak było na początku. A teraz efekty:



Preparat trochę wysusza skórki dlatego warto zaopatrzyć się w dobry krem lub wazelinę :)) Buźki :*
P.S zostałam oTAGowana przez 2 dziewczyny, odpowiedzi pojawią się w następnej notce :)

piątek, 18 maja 2012

Farbowanie KHADI - ciemny brąz

Hej Wam !:* Dziś kolejna recenzja, tym razem pod lupę idzie henna do włosów KHADI - Ciemny brąz. Na pewno już o niej nie raz słyszałyście, a ja postanowiłam rzucić farby chemiczne i więcej nie niszczyć włosów i sięgnęłam właśnie po Khadi. Na początku trochę się obawiałam że wyjdzie za ciemny kolor, co mnie przerażało bo większość czasu teraz chodziłam w czarnych i nie mam ochoty już do niego wracać. Ale jak to mówią kto nie ryzykuje, ten nie żyje... i spróbowałam.


Co otrzymujemy w pudełeczku: 
Henna w proszku
+ instrukcję + rękawiczki jednorazowe + czepek. To miło z ich strony:)

Przygotowanie: 
1. Postępujemy zgodnie z instrukcją, wsypujemy hennę do miski (najlepiej jakaś stara lub kupiona specjalnie do tego celu gdyż może się zabarwić).
2. Zagotowujemy wodę i czekamy aż ostygnie do 50 stopni. Taką wodą zalewamy hennę aż do uzyskania gęstej papki. 
3. Do henny możemy dodać odżywki aby zapobiec przesuszeniu włosów, ja dodałam 2 łyżki zwykłej drogeryjnej odżywki.

Konsystencja 4/6: Gęsta. Tyle mogę powiedzieć. Ale po co się czepiać :)
Mój TŻ stwierdził że wygląda to jak szpinak i postanowił skosztować O.o (oczywiście wymieszane już z odżywką) 

Piękna, prawda:D
Aplikacja 4/6: Jeszcze ciepłą papkę nakładamy na włosy. Tu już podziękowania w kierunku TŻ'a ponieważ zajął się aplikacją, ja robiłam przedziałki, a on smarował pędzelkiem, bardzo dobrze i bez marudzenia mu szło. Papka wysychała na głowie ale nie do takiego stopnia by nie dało się z nią nic zrobić. Hennę należy zmyć TYLKO letnią wodą i przez kolejne 2 dni nie myć silnym szamponem, musimy dać czas farbie by się utleniła. 
Zapach 4/6: Nie jest to zapach z salonów fryzjerskich który bardzo lubię, lecz zapach ziół, herbaty. Intensywny, ale nie drażniący. Pozostaje na głowie przez ok. 2 dni.
Cena  5/6 : 31zł z przesyłką. Sama natura w hennie + piękny efekt więc myślę że to dobra cena, widziałam farby za 40 zł i na taką bym się już nie szarpła.

Efekt 6/6: Nie mogłabym dać nic innego. Włosy rzeczywiście pięknie lśnią a kolor nie jest zbyt ciemny. Hennę trzymałam 1,5 godz i kolor wyszedł bardzo ładny. 
Przejdźmy do zdj :
Zdjęcie można powiększyć klikając na nie

A wy w jaki sposób farbujecie włosy ? Buziaki :*

czwartek, 17 maja 2012

Vitapil + biotyna = Długie włosy, mocne paznokcie

Przepraszam za te przerwy w prowadzeniu bloga, ale zostały mi 2 tyg. szkoły i same wiecie :)
Dziś mam dla Was recenzję suplementu jaki łykałam w poprzednim miesiącu. Każdy suplement stosuję przez 30 dni aby stwierdzić czy są jakieś rezultaty, później w zależności czy w ogóle coś zauważyłam kontynuuje kuracje bądź ją przerywam. Większość powie, że to za krótki czas by coś stwierdzić, lecz ja wychodzę z założenia że 30 dni codziennego zażywania tabletek coś jednak w organizmie musi zdziałać. I tak też jest w przypadku Vitapilu. Efekty są widoczne i mam zamiar kontynuować.


Działanie:
Preparat jest źródłem witamin, soli mineralnych i innych składników, które:
Pobudzają krążenie i ukrwienie skóry głowy 
(witamina PP, cholina)
Odżywiają cebulki włosowe, nadają włosom połysk 
(proteiny sojowe, drożdże)
Pobudzają wzrost włosa 
(biotyna, cholina, inozytol, jod)
Wspomagają odbudowę struktury włosa, nawilżają łodygę włosa 
(witamina B5)
Spowalniają proces siwienia 
(PABA, kwas foliowy, miedź)
Pobudzają syntezę keratyny – niezbędnego białka budulcowego 
(cynk, żelazo)
Ograniczają nadmierną aktywność gruczołów łojowych 
(biotyna, cynk, żelazo)

Skład:
Dwuwinian choliny 125 mg
Kwas pantotenowy (D-pantoteinian wapnia) 100 mg 1666,7 %*
Proteiny sojowe 100 mg
Inozytol 50 mg
Niacyna (amid kwasu nikotynowego) 35 mg 218,8%*
PABA (kwas paraaminobenzoesowy) 30 mg
Żelazo (fumaran żelaza(II)) 15 mg 107,1%*
Cynk (glukonian cynku) 15 mg 150%*
Mangan (glukonian manganu) 5 mg 250%*
Drożdże 5 mg
Miedź (glukonian miedzi (II)) 2 mg 200*
Kwas foliowy 400 μg 200%*
Biotyna (D-biotyna) 300 μg 600%*
Jod (jodek potasu) 150 μg 100%*
Witamina B12 (cyjanokobalamina) 6 μg 240%*

*% zalecanego dziennego spożycia

Wielkość tabletki


Moja ocena:
Cena 5/6 : Myślę, że jest wysoka, ale do przeżycia. Za 60 tabletek (2 miesiące kuracji) płacimy 30 zł
Dostępność 6/6 : Internet, apteka, nie ma większego problemu.
Dawkowanie 5/6: Tabletki są duże, ale się przyzwyczaiłam. Należy przyjmować 1 tabletkę dziennie w trakcie posiłku, czytałam, że u niektórych Vitapil powoduje mdłości, u mnie nic takiego się nie działo.
Działanie 5/6 : Włosy - na pewno rosną szybciej i w dużej mierze jest to zasługa Vitapilu <zdj po miesiącu kuracji>, wypadają mniej o około 50% przy olejowaniu może trochę mniej. Końcówki się rozdwajają, nie wiem jak producent sobie wyobraża przejście tabletki aż do końca martwego włosa;) Ponadto włosy przestały się przetłuszczać spokojnie mogę myć włosy co 3 dni i przestałam używać suchego szamponu - nie zapomniałam o nim, po prostu nie mam takiej potrzeby. Paznokcie są twarde, w bardzo dobrej kondycji, nie rozdwajają się jak wcześniej i ładnie rosną. Buzia utrzymana w ładnym stanie bez wyprysków.
Działanie po odstawieniu leku 6/6 : Mogła bym skopiować to co jest powyżej, nic się nie zmieniło!

Zapraszam na rozdanie do Nimvy :) Do wygrania naszyjnik i perfumy : http://babska-torebka.blogspot.com/2012/05/moje-pierwsze-rozdanie

sobota, 12 maja 2012

WŁOSY vs LATO.


Każda z Nas używa w lecie filtrów przeciwsłonecznych do twarzy oraz ciała. Bez odpowiedniego kremu podczas opalania jesteśmy w dużym stopniu narażone na poparzenia, co nie jest zbyt przyjemne w skutkach. A co z naszymi włosami ? Nawet jeśli o nie dbamy, często zapominamy jak słońce może zniszczyć naszą czuprynkę.


Jak działają promienie słoneczne na nasze włosy ?
Pod wpływem promieni słonecznych stopniowo rozchylają się łuski włosów, a ultrafiolet przenika do wnętrza i uszkadza ich warstwę korową. Warunki atmosferyczne panujące latem uszkadzają strukturę białek, z których zbudowane są łodygi włosów, powodują zmianę ich struktury oraz przyczyniają się zwiększonej transpiracji (parowania) wody z włosa. Efektem działania negatywnych czynników są suche, łamliwe i pozbawione blasku włosy, niesforne i niepodatne na modelowanie. Promienie UV utleniają też melaninę, dlatego pasma płowieją. Chociaż ten naturalny balejaż zwykle wygląda bardzo efektownie, jest niestety oznaką uszkodzenia włosów. Jednak najwięcej zniszczeń czyni połączenie słońca i wody. Krople na włosach działają jak soczewki – skupiają promienie ultrafioletowe. Połączenie morskiej wody ze słońcem powoduje powstaniu wolnych rodników, które jak nam dobrze wiadomo odpowiadają za proces starzenia się komórek.

Czy solarium też jest szkodliwe?
Lampy w solarium działają na włosy identycznie jak promienie słoneczne w upalny dzień. Mała ilość promieniowania nie ma dużego wpływu na zdrowie włosów. Musisz jednak wiedzieć, że 15-minutowy seans w solarium jest jak dwugodzinne plażowanie. Najmniej odporne na szkodliwe działanie promieniowania UV są włosy blond, siwe i rozjaśniane, czyli pozbawione lub zawierające mniejszą ilość melaniny – pigmentu (stanowiącej naturalną barierę ochronną dla promieni UV).

Jak rozpoznać, że letnie warunki atmosferyczne uszkodziły włosy?
• łodygi włosy są suche, łamliwe i pozbawione blasku,
• końcówki włosów rozdwajają się lub kruszą,
• kolor włosów jest spłowiały,
• włosy są niepodatne na modelowanie i stylizację.

Jak chronić włosy?
  • Podczas opalania zadbajmy o nakrycie głowy. Czapka z daszkiem, kapelusz czy chusta nie tylko ochroni przed uszkodzeniem włosów, ale także chroni naszą głowę przed udarem. Niektórzy sądzą, że czapka to zły pomysł, że promienie przenikają tkaninę, że włosy bardziej się niszczą bo się „pocą” ale ja i tak praktykuje okrycia głowy bo kiedy nic nie założę to boli mnie głowa.
  • Niestety lato to nie tylko opalanie ale też zwykły czas kiedy niektóre z nas pracują lub się uczą. Cały czas nie będziemy przebywać w czapce, zwłaszcza jeśli możemy pochwalić się długimi pięknymi włosami. Musimy zadbać o odpowiednią pielęgnację.  W okresie letnim szukamy dla siebie środków pielęgnacyjnych zawierających filtry.  Najmniej skuteczne będą szampony, ponieważ kontakt z włosami i skórą głowy jest bardzo ograniczony. W czasie krótkiego mycia włosów , mało prawdopodobne jest to, by filtry zdołały zadziałać. Szukając odżywki już powinniśmy rozglądnąć się za filtrami w składzie, choć przeważnie są zbyt daleko w składzie by móc powiedzieć, że coś zdziałają.  Lecz to nie zmienia faktu że, są nam w tym okresie bardzo potrzebne, ale o tym za chwilę.
  •  Najbardziej skuteczne są preparaty w sprayu – wtedy, gdy specyfik nie jest spłukiwany, filtry mają większe szanse faktycznie zadziałać. Suchym włosom dobrze zrobi oliwa z oliwek, która znana jest ze swoich właściwości regenerujących i wygładzających. Jeśli lubisz domowe sposoby i chcesz ochronić włosy przed szkodliwym promieniowaniem, to wykorzystaj w tym celu olej sezamowy, posiadający w swoim składzie SPF (sun protection factor), naturalny czynnik chroniący przed promieniowaniem UV. Dobre efekty uzyskasz stosując olej z nasion marchewki, bogaty w przeciwutleniacze.  Wyciąg z cynamonu - w naturalny sposób chroni włosy przed promieniowaniem UV oraz działaniem wolnych rodników.  

UWAGA: w okresie letnim należy unikać stosowania preparatów na bazie alkoholu, nadtlenków, czy np. soku z cytryny. Składniki te naturalnie rozjaśniają włosy, co powoduje zwiększenie parowania wody z łodyg włosów.

  • Odpowiednia fryzura: Musimy pamiętać,  że na działanie UV szczególnie narażone są końcówki włosów, które w takich warunkach są bardzo podatne na przesuszenie i uszkodzenia mechaniczne. Najlepszą fryzurą na upalne lato będzie koczek, szczególnie że nie lubimy gdy rozpuszczone dodatkowo nas ogrzewają.

Jak znaleźć produkt z filtrem UV?
Szukając  filtrów w produktach do włosów nie sugerujcie się tylko nazwami znanymi z produktów skórnych, z których najczęściej używane to ethylhexyl methoxycinnamate i benzophenone-3 lub -4. specjalne składniki stworzone dla ochrony włosów przed promieniowaniem UV to także:
dimethylpabamidopropyl lauryldimonium tosylate (Escalol HP)[1]
polysilicone-15 (Parsol SLX) [1,2]
polyamide-2 (Solamer) [3]
quaternium-64 [4]

Po opalaniu włosy zasługują na intensywną pielęgnację. Preparaty zawierające m.in. proteiny, oleje roślinne, Witaminy A ,E , H, grupy B zaopiekują się naszymi włosami . Po nałożeniu odżywki nakładamy czepek na ok. 20 min

Informacje te nie są moją własnością,  doceniam to, że ktoś starał się aby powstała jego praca, dlatego mój post jest oparty na niżej wymienionych źródłach:

Przepisy na lotiony do włosów, spraye i innego rodzaju ochraniacze włosów zostawiam już w rękach doświadczonych włosomaniaczek :) Na mnie jeszcze przyjdzie pora.  A z racji tego że dopiero 2 miesiące interesuje mnie temat włosowy, nie polecę Wam produktów, ponieważ sama dopiero będę testować.
Chcę dodać że nie jestem specem w dziedzinie składników do włosów więc jeśli coś zostało źle napisane to proszę o wyrozumiałość i poprawienie mnie, wtedy zmienię. Jeśli chcecie coś dodać od siebie również dodam to do notki i będziemy miały wszystko w jednym miejscu. Również sprawdzone kosmetyki do ochrony włosów będą mile przyjęte i wymienione w notce, to także wielka pomoc dla mnie.


środa, 9 maja 2012

Say with me! Great Britain

Jest Was prawie 100 ?! To nie pomyłka! Jesteście ze mną! cudownie :**
Ostatnio napisałam dla Was recenzje szczotki Tangle Teezer, i poczułam się zainspirowana flagą Wielkiej Brytanii która była dołączona do ulotki tejże szczotki. Zresztą coraz częściej spotykam się z tym motywem na paznokciach i ubraniach, więc postanowiłam się z nim zmierzyć. Nie chciało mi się bawić w przyklejanie tasiemek, żeby było równo więc malowałam jak leci. Przyznam że przy czerwonej warstwie mnie poniosło, ale myślę, że przy kolejnych próbach będzie lepiej :)


1. Oto lakiery których użyłam:
Fioletowy - PAESE nr 129
Czerwony - INGLOT nr 183
Biały - Jakiś Rossmanowy do Frencha

2. Malowałam na przemian:

3. Malujemy kształt białym cienkim pędzelkiem:

4. Na koniec nakładamy czerwony (w tym etapie wymiękłam :D)

I na koniec mój model który bardzo grzecznie pozował - widzę potencjał :))


Lubicie motyw flagi ? Macie na czymś ? 


poniedziałek, 7 maja 2012

I love my Tangle Teezer!

Dziś obudziło mnie pukanie do drzwi. Od razu wiedziałam, że to listonosz (tak, tylko on nie puka, tylko się dobija). I proszę, jak z rana można być już szczęśliwym :) Przed państwem...
W małej pomiętej paczuszce..     
W małym kartonikowym pudełeczku..
Tadam!


To cudeńko to oczywiście popularny Tangle Teezer - prezent od mojego sprytnego TŻ, który chcąc mi zrobić miły prezent zaglądnął na moją WISH LIST ! 


Szczotka Tangle Teezer już w Polsce. Prawdziwa rewolucja w rozczesywaniu włosów! Tangle Teezer rozczesuje włosy bezboleśnie i szybko, pozwala uzyskać niezwykły efekt w ciągu pół minuty!

Dzięki zastosowaniu innowacyjnego kształtu ząbków ze specjalnego elastycznego tworzywa, szczotka działa niewiarygodnie delikatnie i skutecznie. Szczotka Tangle Teezer dostosowuje się do włosów, nie ciągnie splątanych kosmyków, czesze delikatnie i cicho zapewniając gładkie i lśniące włosy w mgnieniu oka. Codzienne szczotkowanie włosów szczotką Tangle Teezer wpływa na zwiększenie ich połysku!


MOJA OPINIA:
+ Szczotka jest bardzo efektowna. Kto nie słyszał o TT na pewno się zdziwi jak ją zobaczy, ma piękne drobinki.
+ jest dość solidnie wykonana, to tylko plastik, zobaczymy czy przy użytkowaniu nic się nie stanie
+ Oczywiście użyłam jej i pierwsze co poczułam to to, jak masuje głowę, ludzie! mam ochotę się czesać co minutę !
+ Czesanie bez bólu ? Nie wierzyłam! Koniec z kołtunami i ze zwykłymi szczotkami :)
+ Wygoda z jaką się czesze - Świetnie leży w dłoni, nie wyślizguje się, SUPER!

- Dostępna jest również wersja kompaktowa, czyli szczotka z dodatkową nakładką (chroniącą ząbki). Ja sądziłam, że ta nakładka to stały element szczotki i takowej nie posiadam. Przez co nie mam jak chronić ząbków przed uszkodzeniami i zdarciem i nie zabiorę jej do torebki bo zniszczę sobie szczotkę . Jedynie w tym przeźroczystym opakowaniu który jest mało wygodny. 
- Może troszkę cena (ok. 50zł) - ale warto !

Ale to nie zmienia faktu, że to najlepsza szczotka jaką w życiu miałam i myślę, że będzie mi długo wierna.
OCENA: 5/6 

I oczywiście na koniec filmik:
Nie myślcie sobie, że jestem podatna na takie reklamy, oglądam je, jak już posiadam produkt.
P.S. Pan Shaun P ma bardzo ciekawą mimikę twarzy :D

niedziela, 6 maja 2012

Ach, ta Amla!


Hej :*
Dziś krótki post na temat olejku do włosów Dabur - Amla. <KWC>

Olejek Amla zawiera wyciąg z owoców amla (amalaki - agrestu indyjskiego), sprawia, że włosy stają się po nim są sprężyste, zdrowe, błyszczące. Będziesz mieć wrażenie, że włosy są odżywione od środka i mieć poczucie lepszej pielęgnacji. Amla ma świeży, orientalny zapach, jest sekretem pięknych włosów kobiet z Indii. OLEJEK DABUR AMLA PRZEZNACZONY JEST DLA WŁOSÓW OD CIEMNEGO BLONDU PO CZARNE.
Źródło: www.helfy.pl

Nie wiem jak Wy, ale ja raz użyłam tego oleju na noc i nie mam ochoty do niego wrócić. Mimo jego cudownego składu (prócz parafiny) nie mogę sie przekonać! Chodzi o zapach. Nie jestem wybredna, dużo mogę znieść dla efektu na włosach (nawet picie drożdzy) ale tego zapachu poprostu NIE UMIEM znieść :( Śmierdzi mi za przeproszniem toaletą dworcową... Co o tym myślicie ? Zastanawiam się czy nie jest on czasem zepsuty, staram się wyczuć w nim chociaż odrobinę "orientalnych zapachów, zapachu kadzidła" ale nic z tego. 
Nie lubię jednak wyrzucać pieniędzy w błoto, poza tym cieszy się ogromną popularnością oraz świetnym działaniem, więc dam mu jeszcze jedną szansę. Tym razem wymieszam go z innym olejem aby zabić jego zapach. Do tego użyję go na godzinę przed myciem a nie na noc. Na razie w proporcji 1:1, może nie powinnam, ale inaczej wyląduje to wszystko w koszu. Może jednak się z czasem przekonam i będę stopniowo zwiększała proporcje Amli.

A na YT znalazłam jak w krajach hinduskich reklamują AMLE :D

Używacie go ? Jeśli tak to co sądzicie o zapachu ?

piątek, 4 maja 2012

Włosowe podsumowanie kwietnia + propozycja

Witajcie! Ćwiczenia idą pełną parą (czyt. przeżyłam wczoraj 1 dzień treningu) dziś ledwo chodzę, ale trochę wstyd przerwać po 1 dniu więc jeszcze wytrzymuje. Doszłam do wniosku, że chyba muszę zmienić wygląd bloga, bo tytuł nie pasuje do tematyki. Miało być o włosach, ale chyba muszę jeszcze podszkolić się w tej dziedzinie. Chciałam dzielić się tym, co pomaga moim włosom ale przechodzą kryzys i po prostu nie wyglądają. Oto one, dla porównania zdjęcia z 3 kwietnia i 4 maja:

Na 2 zdj wyglądają bardzo "chudo" - nie są tak bardzo, TŻ po prostu zbyt dosłownie wziął do siebie słowa "wygładź" haha :D
Za to jakiś pozytyw znalazłam!sądziłam że nie urosły, a na zdjęciu widzę przyrost :) Ciesze się bardzo!

Plan na maj:
~ Będe szukała czegoś na wygładzenie włosów – POMÓŻCIE !
~ Walczę o jednolity kolor – czekam na zamówioną farbę khadi ciemny brąz
~ Zrobię mgiełkę z półproduktów – może zadziała
~ Nie prostuję już miesiąc i na szczęście nie wyobrażam sobie żebym do tego wróciła
~ Chcę znaleść fajne przepisy na mgiełki z półproduktów
~ Ułożę wkońcu sensowny plan nakładania produktów, bo jak na razie to daje na włosy wszystko na przemian i wątpie by było to rozsądne
~ Stopniowo zejść z cieniowanej góry, choć zajmie to wieki
~ Powrócę do picia drożdzy – nie było źle
~ Będę częściej je spinać na noc
~ Będę je kochać :))

Opis mojej pielęgnacji zacznę robić, gdy uznam że jest on dobry dla moich kudełków.

Szukam osoby która kupi ze mną na pół olejek stymulujący włosy khadi:
Wyślę w oryginalnym opakowaniu, ja sobię DOKŁADNE pół odmierzę. Na e-mail podam swoje dane, nikogo nie chcę oszukać, poprostu nie mam na tyle pieniędzy (55,50) by kupić sobie całe opakowanie . Pomyślałam że może znajdzie się druga taka osoba :) 
Ktoś chętny ?

wtorek, 1 maja 2012

Program 300 przysiadów! + TAG - 11 questions


Za oknami ponad 20 stopni, zaczynamy ubierać krótkie spodenki, strój, to czas, aby wziąść się za siebie po zimie. Na 1 ogień idą nogi! Każdy przyzna że zgrabne, opalone nogi w krótkich spodenkach wyglądają lepiej niż masywne uda po zimie :) przedstawiam Wam ciekawy program 300 przysiadów który pozwoli nam o nie zadbać.


TRENING NA MIĘŚNIE NÓG:

Pierwszym krokiem jest zrobienie testu, który sprawdzi na co nas stać, oraz pozwoli dobrać dla nas odpowiedni trening. Test polega na robieniu przysiadów bez przerwy do czasu aż nie będziemy mogły wykonać kolejnego. Liczymy sobie ile zrobiłyśmy przysiadów. Ćwiczymy BEZ OSZUKIWANIA, wkońcu tylko takie ćwiczenia przynoszą efekty. Tak jak na filmiku instruktażowym poniżej:


Po zrobieniu testu jesteśmy wykończone :) Po moim teście który nie był zbyt rewelacyjny nogi odmawiały posłuszeństwa :D Teraz wystarczy tylko sprawdzić jaki trening wybrano dla nas. Ja zrobiłam 62 przysiady, więc mój plan treningowy to :



Ćwiczymy sobie zgodnie z zaleceniami, a gdy skończymy 6 dzień treningu powtarzamy test, dzięki któremu sprawdzamy czy nasz wynik się poprawił oraz dobieramy sobie kolejny plan. Ćwiczymy oczywiście do czasu, aż efekty będą zadowalające, powodzenia!


Zostałam oTAGowana przez WalkingOnAir oraz kocham0zakupy. ;*
Oto moje odpowiedzi:
    1.Jakie cienie od powiek uważasz za najlepsze?
    Wszystkie z MAC`a, dobrze się rozprowadzają i ładnie wyglądają.
    2. Jakich perfum używasz? Jaki zapach najbardziej ci odpowiada?
    Mexx Woman! Mój zapachowy MUST HAVE, na 2 miejscu Gucci Rush 2.
    3. Jak uważasz jaki wiek jest najlepszy na założenie swojej rodziny?
    Wiek myślę, że nie gra roli, co prawda teraz nie była bym na tyle odpowiedzialna żeby założyć rodzinę, ale myślę, że jak będe miała stałą pracę i własny dom to będzie można pomyśleć.
    4. Co lubisz robić w wolnym czasie?
    Sprzątać, prasować, dbać o siebie no i oczywiście opalać się, bo już czas :D
    5. Lubisz tatuaże? Masz jakieś? Co o nich sądzisz?
    Chciałam mieć na nadgarstku i jak bym się uparła to już bym miała, ale teraz jakoś mnie już to nie kręci.
    6. Jaki zawód byłby dla Ciebie wymarzony?
    Hmm... Zawsze chciałam pracować w sklepie odzieżowym, chociaż nie ma z tego zbytniej fortuny .
    7. Jakie masz 3 ulubione kolory?
    Niebieski, niebieski i... pudrowy róż
    8. Jakie są Twoje ulubione potrawy?
    Ryż z sosem i kawałkami kurczaka i zupa pomidorowa <mniam>
    9. Co według Ciebie jest największym absurdem w obecnie panującej modzie? A co pozytywnym zaskoczeniem?
    Absurdem – to jak ludzie reagują na modę. Coś się pojawia – każdy to ma, przez co mało jest ludzi którzy mają własny styl.
    Pozytywnym zaskoczeniem – Oczywiście to, że przynajmniej ta moda jest coraz ciekawsza, eksperymentujemy i wygląda to ciekawie :)
    10. Wolisz szpilki, czy buty na płaskim obcasie?
    Kocham szpilki jak każda kobieta, niestety nie są zbyt wygodnie więc częściej chodzę w płaskich butkach.
    11. Lubisz zwierzęta? Wolisz koty czy psy? ;p
    Kocham zwierzaki, jakoś mnie tak rozczulają :)
    12. Co sądzisz o sztucznych rzęsach?
    Są fajnym wykończeniem makijażu, używam na większe wyjścia.
    13. Czego używasz do aplikowania makijażu?
     Pędzli i podróbki beauty blendera.
    14. Używasz bazy pod makijaż?
    Sporadycznie, częściej pod cienie do powiek.
    15.Kredka do oczu czy eyeliner w płynie?
    Eyeliner w płynie zdecydowanie.
    16. Kupujesz kosmetyki za pośrednictwem internetu? (Allegro, eBay, sklepy internetowe).
    Często, jakoś lepiej mi o nich poczytać i od razu kupić niż iść do drogerii i wsiąść jakiś bubel o którym nic nie wiem, bo nie było tego co szukam .
    17.Kupujesz kosmetyki od ulicznych sprzedawców/na bazarach?
    Nie, wolę drogerie i internet.
    18. Czy zdarza Ci się niezdarnie nałożyć makijaż?
    Jeszcze niedawno nie chciało mi się nakładać eyelinera i robiłam kreskę zwykła kredką, która odbijała się na powiece, już tego nie robię :D
    19. Czy pokazałabyś się na ulicy w źle dobranym kolorystycznie podkładzie?
    Wolała bym zostać w domu ;)
    20. Lubisz dostawać kosmetyczne prezenty?
    Oj, tak :D szczególnie te mało dostępne !
    21. Jak sobie wyobrażasz siebie za 10 lat?
    Wyobrażam sobie, że będę mieszkała w Szkocji z moim ukochanym, będziemy sobie żyć spokojnie i niczego nam nie będzie brakowało.

    Zapraszam na rozdanie u Goshi. Do wygrania piękne lakiery =)
    <klik>

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...