sobota, 28 kwietnia 2012

Miętowe spodnie - How It's Made


Hejka wszystkim :* Dziś obiecana notka, nie spodziewałam się takiego zainteresowania :) Miałam ją już napisać przedwczoraj, ale była jest tak piękna pogoda, że aż żal siedzieć w domu ! Przejdźmy do rzeczy. Miętowe spodnie są w tym sezonie bardzo modne, wiele z Was takie już posiada, ale są też tacy, którzy nie mogą ich znaleźć, cena (180 zł – ZARA) za spodnie nie jest zbyt przyjemna dla portfela, lub po prostu kolor może wyjść z mody i co wtedy.. Dlatego postanowiłam znaleźć alternatywę dla pięknych sklepowych miętusków, jest nią FARBOWANIE UBRAŃ ! ;) Metoda ta jest dosyć prosta i baardzo tania! Zapraszam do czytania i próbowania:)

Oto czego będziemy potrzebowali:
1. Miarkę litrową.
2. Małą łyżeczkę.
3. Łyżkę drewnianą.
4. Barwnik do tkanin (ja wybrałam kolor pistacjowy) - Koszt jedyne 2 zł w pasmanterii !
5. Rękawiczki
oraz duży garnek ( będziemy w nim gotować 4 litry wody )

2. Do miski, lub innego naczynia wsypujemy barwnik (w zależności od pożądanego koloru wsypujemy go mniej lub więcej) ja chciam jasne więc wsypałam o tyle:

3. Teraz gotujemy 1 litr wody i wlewamy do miski z barwnikiem:

4. Mieszamy BARDZO! Dokładnie przez ok. 1 minutę.
I odstawiamy na chwilkę

5. Teraz do garnka wlewamy 3 litry ciepłej wody z kranu, po czym wlewamy wymieszany wcześniej barwnik:

6. Gotujemy na małym ogniu przez 30 minut "ugniatając" spodnie drewnianą łyżką tak, aby ciągle były pod wodą:

7. Po 30 minutach dodajemy jedną łyżkę soli na litr wody, czyli w naszym przypadku 4 łyżki.

8. Gotujemy i ugniatamy kolejne 30 min.

9. Zdejmujemy z ognia, czekamy aż trochę ostygnie i...
GOTOWE!



Ps. Gdy już zrobiłam sobie miętowe spodnie własnoręcznie, ciocia ze Szkocji zrobiła mi CUDOWNY prezent i przysłała właśnie miętowe spodnie :D Cóż za niespodzianka !


I jeszcze zdjęcie bucików które dziś sobie kupiłam w Deichmanie za 69 zł, bardzo mi się podobają :)



Zapraszam na rozdanie u http://irreplaceableeee.blogspot.com ! Do wygrania farba Khadi lub inny produkt z helfy.pl 

wtorek, 24 kwietnia 2012

Zrób sobie krem + Miętowe pytanie


Witajcie :* zacznę od ostatniego mini konkursu. Zagadka była banalnie prosta, ponieważ zgadła ja pierwsza osoba! :) W pudełeczku znajdują się oczywiście lakiery do paznokci :
GRATULUJE DAGMARO, nagroda wędruje do Ciebie! :*


Dziś notkę chciałabym napisać na 3 tematy, ale powstrzymałam się i rozłoże je na następne notki. Wiele z Was słyszało już o sklepie www.zrobsobiekrem.pl . Sklep ma wiele pozytywnych opinii i cieszy się ostatnimi czasy dużą popularnością. Już dawno chciałam zrobić tam zamówienie, ale nie bardzo rozumiałam co to te cysteiny, hydrolaty, głowa pęka! Ale na szczęście wiem już trochę więcej i złożyłam zamówienie. Wczoraj otrzymałam przesyłkę i otwierałam ją z uśmiechem na buzi, ciekawa co zobaczę po otwarciu. Jestem mega szczęśliwa! Moje zamówienie dotarło w paczuszce, która szczelnie wypełniona piankami trzymała moje zamówienie. Oto co zamówiłam:
Paczka wypełniona piankami:
I zawartość :) 

1. Atomizer 125ml. - Będzie potrzebny na różnego rodzaju mgiełki.
2. Spirulina (algi morskie) 
3. L-cysteina
4. Kwas L-mlekowy 80% (próbka)
5. Wyciąg z aloesu zatężony 10X
6. Hydrolizat keratyny (próbka)
7. D-pantenol 75% w roztworze wodnym
8. Hydrolizat jedwabiu (próbka)
9. Alantoina (próbka)
10. Korund - mikrodermabrazja (próbka)
11. Glukonolakton (próbka)
12. Kwas jabłkowy (próbka)

Już zrobiłam sobie pierwszą mgiełkę i JUŻ WIDZĘ EFEKTY ! Włosy cudownie się błyszczą i są mięciutkie.  Będę je dodawać również do masek. Półprodukty z tego sklepu to mój faworyt w walce o zdrowe włosy.

Polecam wszyskim ten sklep, tym bardziej że z powodu przerwy w wysyłaniu zamówień (W dniach od 28.04 do 4.05) sklep oferuje 4% zniżki :) 


KOCHANE! Ostatnio w notce pisałam, że wymyśliłam jak zdobyć miętowe rurki i udało się! zrobiłam je SAMA :) Jeśli będą chętni, w następnej notce opisze jakim sposobem :) Mam do Was wielką prośbę, napiszcie który kolor spodni Wam się bardziej podoba, oto one:

(są to spodnie "na próbę" i jak widać 1 są w lepszym stanie bo robione jako ostatnie i już wiedziałam co i jak) proszę nie sugerować się jakością tylko kolorem)



piątek, 20 kwietnia 2012

Niespodziankaa ;)


Witajcie ! :) Dziś jest taki dzień, kiedy siedze sobie przed komputerem, i myśle co by tu robić, a z racji tego że jestem chora, nigdzie się z domu nie ruszam. I to właśnie skłoniło mnie do szukania jakże powszechnych i wszystkim znanych MIETOWYCH SPODNI (w rozsądnej cenie) . Przeszukałam CAŁE allegro.pl, CAŁĄ szafe.pl, i nie znalazłam upragnionych spodni. Owszem znalazłam ich miliony ale kolor wcale mi nie odpowiada. Ale że zdesperowana kobieta zawsze cos wymyśli! I jeśli plan się powiedzie podziele się z Wami moją radością! :D


Kochane, Tak się cieszę z tego, że w ekspresowym tempie jest Was już prawię 50 obserwujących, nawet ne macie pojęcia jak bardzo! Przygotowałam dla Was małą niespodziankę. To nie jest rozdanie, choć rozdanie też mam w planach :) To poprostu mały drobiazg, podziękowanie z to że jesteście ze mną :)
Zasady są mega proste!:

1. Poniżej wstawię zdjęcie, PIERWSZA osoba która ODGADNIE co znajduje się w pudełeczku zgarnia nagrodę.
2. Aby wziąść udział w niespodziance musisz posiadać bloga na BlogSpot, mieszkać na terenie Polski oraz zostać/być moim obserwującym.
3. Koszt niespodzianki oraz wysyłki ponoszę JA !
4. Do zgarnięcia: Portfel z flagą, różowy lakier oraz pierścionek z motylem :)

-Szablon komentarza:
Obserwuję jako:
Odpowiedz na zagadkę:
Mój e-mail:

W następnej notce ogłoszę kto zgadł i zgarnia prezent oraz wysyłam e-maila do szczęśliwca  :)

sobota, 14 kwietnia 2012

My HairCare! + 50 pytań do..


Witajcie :* Trochę mnie tu nie było, ale mój laptop jest w serwisie i jedynie u TŻ mogę zaglądać na bloga. Lubię czasem odwiedzić SH, ponieważ tylko tam można upolować coś naprawdę extra za grosze. Dziś byłam na mega zakupach, z których jestem bardzo zadowolona! Chciałabym się nimi pochwalić ale niestety zajęło by mi to pół dnia :)

Dziś nadszedł czas na włosową notkę, długo się nad nią zastanawiałam i wymyśliłam że opiszę moją pielęgnacje włosów. Może zacznę od tego skąd ten pomysł z dbaniem o włosy. Otóż pewnego dnia zupełnie przypadkiem przeszukując internet natknęłam się na blog Anwen. No a jak by inaczej, ile dziewczyn od niej zaczynało. No i tak czytałam i byłam ciekawa wszystkiego! Kupowałam to o czym pisała zupełnie nie patrząc na to jakie wymagania mają moje włosy, ale to nie zmienia faktu, że dużo się nauczyłam. Chciałabym doprowadzić włosy do stanu sprzed lat, kiedy miałam włosy koloru jasno brązowego za pas i każdy był nimi oczarowany. Teraz mam zniszczone, czarne, pocieniowane kudełki które wolałabym już zastąpić peruką. Ale staram się bardzo naprawić wyrządzoną im krzywdę ! Zrezygnowałam już z prostownicy i suszarki, używam szamponu bez SLS, olejuje włosy, ale wiem że potrzeba dużo czasu by je zregenerować .

SZAMPON:
Włosy myję co 2 dni szamponem Baby Dream który plącze mi włosy, ale po nałożeniu odżywki nie mam problemu z rozczesywaniem, suchy szampon z Isany pomaga w takich chwilach kiedy nie mam czasu umyć włosów:

ODŻYWKA:
Oto odżywki które używam na zmianę po każdym myciu, do nich doszłaodżywka ISANA z olejkiem babassu z której jestem najbardziej zadowolona oraz Mrs. Potter's z arniką i wit. H:

WCIERKI:
Wcierki bardzo lubię, teraz stosuje Jantar, na następny ogień pójdzie Joanna:
1.Barwa - Woda pokrzywowa <KWC>
2. Joanna, rzepa - Kuracja wzmacniająca <KWC>
3. Isana -Woda brzozowa <KWC>
4. Anna - Nafta kosmetyczna z olejkiem rycynowym <KWC>
5. Farmona - Jantar <KWC>
6. Radical - serum ziołowo witaminowe

OLEJE:
Olejuję włosy co 4/5 dni, robię różne mieszanki z żółtkiem, miodem, aloesem.. oto oleje których używam na zmianę:
1. Alterra - Granat i avocado
2. Olej ze słodkich migdałów
3. Olejek rycynowy
2. Rossman - Baby dream fur mama
3. Dabur - Sesa
6. Dabur - Amla - Nie użyje 2 raz, zapach mnie zniechęca :(
7. Vatika - olejek kokosowy 

MASECZKI:
Używam sporadycznie, raz na tydzień :
1. BingoSpa - maska z proteinami jedwabiu i kaszmiru <KWC>
2. Kallos - Crema al Latte 
3. Pilomax - Wax do włosów ciemnych
4. Wax - Aloe Vera
5. Malwa- Studio Gloria <KWC>
6  Joanna - Naturia -Len i rumianek <KWC>

JEDWAB:
Mam też 2, ale używałam ich gdy walczyłam z odstawieniem prostownicy i nakładałam przed prostowaniem, aktualnie nie używam:



Prócz zewnętrznej pielęgnacji łykam również suplement Vitapil oraz pije drożdże :)

BĘDĘ BARDZO SZCZĘŚLIWA I WDZIĘCZNA JEŚLI MI COŚ POLECICIE !

Będe robić aktualizacje włosowe, chciałabym wyrównać włosy ale czekam aż podrosną, oraz przejść na kolor brązowy, aktualnie mam czarne z prześwitami brązu i nie farbuje, ale o dziwo nie mam odrostów, więc albo wypłukuje mi się kolor albo włosy nabrały już tak ciemnego pigmentu. Mam nadzieje że to co robi dla tych niesfornych kudełków się kiedyś opłaci..

Mam jeszcze dużo życzeń włosowych, na 1 miejscu są półprodukty ze sklepu ZKS. Najlepsza będzie WISH LIST w której zapisze co jeszcze mi się marzy :)


I jeszcze jedna rzecz, zostałam oTAGowana przez Wewnętrzną :*
Jeśli macie ochotę coś o mnie wiedzieć to zapraszam do zadawania pytań, choć wiem że jestem nowa  i będzie fajnie jak pytań będzie chociaż 10 :D

Zasady :
1. Napisz od kogo otrzymałaś tag i zamieść link do bloga osoby, która Cię wyróżniła.
2. Wklej logo tagu wpisując wcześniej swój nick.
3. Odpowiedz szczerze na 50 pytań zadanych w komentarzach pod notką.
4. Nominuj dowolną ilość blogerek, o których chcesz się czegoś dowiedzieć :)

Co do nominacji to chyba już wszystkie bloggerki wzięły udział w Tagu więc nominuje te, które tego nie uczyniły ! :D


wtorek, 10 kwietnia 2012

Piękne włosy dzięki pokrzywie


Hej Kobietki ! Wczoraj wieczorem wybrałam się do kina z rodzinką, otóż nie pisałabym o tym gdyby nie fakt, że to był najlepszy film jaki oglądałam od dawien dawna ! Jeśli któraś z Was go jeszcze nie widziała to koniecznie musicie obejrzeć . mowa o Igrzyskach Śmierci . Polecam !


Pokrzywa jest nam wszystkim bardzo dobrze znana, a kwiecień to okres w którym coraz częściej ją spotykamy. Rośnie przy drogach, w ogródkach, na łąkach, więc nie trudno ją znaleźć. Dowiedziałam się o pokrzywie od mojej babci, która suszyła pokrzywę i dużo o niej opowiadała.
Pokrzywa ma właściwości drażniące naszą skórę, jednak w momencie gdy zostanie ugotowana lub ususzona traci tę drażniąca właściwość i można bezproblemowo wykorzystywać jej bogate właściwości lecznicze i kosmetyczne.
Korzystny wpływ pokrzywy na włosy jest znany od dawna. Wykorzystuje się ją między innymi jako środek służący do wzmacniania cebulek włosów. Co więcej posiada ona również właściwości przeciwłupieżowe. Przechodząc obok pokrzyw nawet nie zdajemy sobie sprawy z ilości witamin i innych składników, jakie ona zawiera. Wystarczy wymienić: witaminy B, C, K, kwasy: pantotenowy, krzemowy i mrówkowy (to właśnie ten, który powoduje pieczenie), flawonoidy, olejek eteryczny oraz minerały takie jak żelazo, magnez, wapń czy krzem.
Przedstawię Wam w jaki sposób możemy jej używać:
Uwaga: Płukanka pokrzywowa nie nadaje się do jasnych włosów ponieważ lekko barwią włosy na zielono!
PŁUKANKA 1 – Wzmocnienie cebulek oraz blask włosów:
Suszone liście pokrzywy (łyżeczka na filiżankę) lub gotową herbatę z pokrzywy zalewamy wrzątkiem. Po naciągnięciu i wystudzeniu płuczemy włosy. Spłukujemy letnią wodą po 10 min.
PŁUKANKA 2 – Zmniejszenie wypadania włosów :
Garść pokrzyw zalewamy 1/4 l zagotowanego octu owocowego. Pokrzywy pozostawiamy w occie na 15 min., potem odcedzamy płyn przez sitko. Oziębionym wywarem przemywamy włosy co dwa dni.
HERBATKA – Wzmacnia włosy i paznokcie , przyspiesza porost włosów:
Garść suszonej pokrzywy wsypujemy do kubka i zalewamy wrzątkiem. Zaparzamy około 5 minut. Mocniejszy napar uzyskamy wydłużając czas do 10 minut. Parzymy pod przykryciem.
SYROP - Wzmacniający organizm oraz włosy:
Dużo młodych pokrzyw należy wypłukać w bardzo ciepłej wodzie i wycisnąć z nich sok w sokowirówce. Następnie należy dodać po łyżce miodu na 1/2 l płynu i zapasteryzować sok w szczelnie zamkniętych słoikach przez 10 minut (w garnku z wodą na maleńkim ogniu). Przechowywać w lodówce.
Dawkowanie: kurację zacząć od 1 łyżeczki 3 razy dziennie, po tygodniu zwiększyć dawkę do 1 łyżki 3 razy dziennie.



Jeśli byłybyście tak miłe to proszę kliknijcie tylko w ten link:
http://wizaz.pl/akcje/luksja/active-vitamins/index.php?uid=969489&k=a
Próbuje swoich sił w konkursie na wizażu do wygrania są zestawy żelów pod prysznic, nic wielkiego a cieszy :)

sobota, 7 kwietnia 2012

DIY: Świąteczna dekoracja


Muszę Wam powiedzieć, że bardzo spodobało mi się pisanie bloga, i to dzięki Wam ! Ciesze się, że moge poznać nowe osoby które mają podobne zainteresowania i mogę się wygadać.

Mam dla Was mały pomysł na świąteczną dekoracje :)!
Będziemy potrzebować
Jajka:

Kolorowe kordonki :

Ozdoby:

Oraz klej i dużo cierpliwości :)

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:
Smarujemy klejem jajka, i obtaczamy kordonką całe jajko, na koniec dekorujemy.
Teraz możemy się cieszyć piękną dekoracją i poczuć święta od innej strony niż sprzątanie i gotowanie :)
Gotowe:


Ja moją ozdoby powiesiłam na zrobionym przezemnie drzewku :)



Zostałam oTAGowana przez www.kocham0zakupy.blogspot.com Dziękuje :)

TAG: Jesteś piękna

Zasady:
1. Banerem jest Wasze ulubione zdjęcie!
2. Napisz, kto Cię otagował i podaj zasady.
3. Otaguj kilka następnych dziewczyn. :)
4. Podaj 5 rzeczy, które w sobie lubisz. :)


Zamieszczam zdj z internetu które bardzo mi sie podoba:
słodkie, prawda:D?

5 rzeczy które w sobie lubie ? Hehe ciekawe czy znajdzie się aż tyle..

1.Brzuch – Chyba nigdy nie miałam do niego zastrzeżeń, jest płaski i taki ma być zawsze!
2.Łydki – nie wiem, może temu że są szczupłe i umięśnione haha choć nie biegam
3.Paznokcie – odkąd biore C.P. Nie mam z nimi problemu i polubiłam je malować
4. Poczucie humoru ! Haha kocham się śmiać i tym żyję
5.Haha i na koniec może włosy bo je lubię choć są strasznie nie posłuszne to je wymieniłam żeby się nie obraziły do końca :D
TAGuje:

piątek, 6 kwietnia 2012

Łapy, łapy...


Witam was moje drogie ! :*
Ale zabiegana jestem, wczoraj spędziłam 4 godziny w Castoramie ponieważ czeka mnie remont pokoju, później zakupy świąteczne, dziś sprzątanie.. Uhhh.. Trzeba odpocząć!
Dziś pokaże Wam co wykombinowałam na moich paznokciach. Blog miał być w pełni o włosach, ale dopiero od niedawna się tym interesuje i tak na prawdę jestem na etapie testowania .


Zaczynajmy!

1. Potrzebujemy 2 lakiery do paznokci w tym samym kolorze lecz innym odcieniu, ja wybrałam brązowy, i jasny brąz firmy essence oraz długą wykałaczkę, która ma jeden koniec zaostrzony a drugi płaski (oczywiście do wykonania tego wzorka przydatne są sondy do zdobień, ale ja niestety takich nie posiadam. No cóż trzeba sobie radzić) :


UWAGA! JEŚLI NIE MAMY KOLORU W 2 ODCIENIACH PROPONUJE ZMIESZAĆ WYBRANY LAKIER Z BIAŁYM :)

2. Malujemy pazurki :

3. Teraz używamy wykałaczki :

4.Robimy 3 kropki płaską stroną wykałaczki, następnie cienką stroną kształtujemy wzór łapek :)

I GOTOWE !


Z okazji Świąt Wielkanocnych życzę Wam wesołego jajka! ;*



środa, 4 kwietnia 2012

Calcium Pantothenicum – recenzja.


Hej Wam :* Na wstępie chciałabym podziękować za każdy komentarz ! Bo prawdę mówiąc nie spodziewałam się że ktokolwiek tutaj zaglądnie. Jako że bardzo mnie to motywuje, postanowiłam opisać tabletki które brałam przez ostatni miesiąc. Nie jestem znawcą, ani farmaceutką, więc będę korzystała ze źródeł które wypisze na samym dole.

Każda recenzja, która pojawi się na moim blogu będzie poddana ocenie od 1 do 6 poprzez wyznaczone kryteria . Z wszystkich ocen wyliczę średnią i dowiemy się jaką ocenę przyznałam.



Calcium Pantothenicum to 50 tabletek w niewiarygodnie niskiej cenie, przy moim dawkowaniu które opisałam niżej w miesiąc zużyłam 2 opakowania przez miesiąc. 

Informacje ogólne: Związek z grupy witamin B (witamina B5) w postaci soli wapniowej. Kwas pantotenowy wchodzi w skład koenzymu A, który jest niezbędny w wielu procesach metabolicznych, zwłaszcza przemianie węglowodanów, tłuszczów i białek. Bierze udział w procesach wzrostowych organizmu, wpływa na regenerację skóry, wzrost włosów i paznokci. Wywiera także niewielkie działanie przeciwzapalne oraz uszczelniające nabłonki. Łatwo wchłania się z przewodu pokarmowego i przenika do wszystkich tkanek

Skład: 1 tabl. Zawiera 100 mg pantotenianu wapnia. (Witamina B5)

Źródła naturalne: mięso, pełne ziarno zboża, kiełki pszenicy, otręby, nerki, wątroba, serce, zielone warzywa, drożdże piwne, orzechy, melasa.

Dawkowanie: Dorośli: 1-2 tabl. 2-3 razy na dobę. Moje dawnowanie to 2 tabletki rano i 2 wieczorem.

Przejdźmy do oceny:

Cena 6/6 : Śmiesznie niska – 5,30 zł
Dostępność 6/6 : W każdej aptece – ja byłam w 3 i w 3 była dostępna.
Opakowanie 5/6 : Myślę że nie gra tutaj większego znaczenia, jest proste i zarazem ładne :)
Działanie 6/6 : Przez miesiąc czasu, co nie jest długim, jak na przyjmowanie suplementu (każdy lek wchłania się w różnym czasie) zmieniło się wszystko na czym mi zależało.
Na Buzie - ani jednej krosteczki, buzia gładka, aż sie dziwiłam gdzie zniknęli Ci nieproszeni goście.
Na paznokcie – Cud ! Moje paznokcie urosły i ani jeden się nie złamał !
Włosy – Przyrost 2 cm w miesiąc, wcześniej cieszyłam z zaledwie 1cm.
Działanie po odstawieniu leku 3/6 : Co do włosów nie wypowiem się ponieważ już biorę inny suplement, na buzi wyskoczyła niespodzianka a długie paznokcie są lecz zaczeły się troszke łamać:( Ale to nie zmienia faktu że jest to cudowny specyfik i na pewno do niego wrócę.

Dla bardziej dociekliwych więcej o witaminie B5 : http://www.talia24.pl/zdrowe-odywianie/20-witamina-b5.html

OCENA OGÓLNA: 5.2 – Bardzo dobry ! Zasługuje !

niedziela, 1 kwietnia 2012

Rycynowy sposób na piękne rzęsy


Postanowiłam opowiedzieć Wam moją historię dotyczącą rzęs bo według mnie to dobra lekcja i mój sposób na ich regeneracje.

Pewien czas temu a dokładnie w lutym na studniówke mojego TŻ postanowiłam przedłużyć sobie rzęsy metodą 1:1. Efekt był cudowny, wiele czasu zaoszczędzałam rano, ponieważ nie musiałam tuszować rzęs ( moje rzęsy są bardzo sztywne i proste także bez zalotki się nie obejdzie) oraz o wiele lepiej się czułam, bo wiadomo długie zalotne rzęsy zauważy każdy. Tutaj jedyne zdjęcie jakie mam jako dowód:

Może troche przesadziłam z długością, ale pani kosmetyczna zakleiła mi plastrami dolne rzęsy tak że nie mogłam otworzyć po czym spytała się jak długie mają być.. No przepraszam, ale nie widziałam :D więc wybrałam prawie najdłuższe (a co! Jak szaleć to szaleć).


Efekt ten utrzymał się może z 4 tygodnie, z racji tego że wybrałam bardzo długie rzęsy, zaczęły wywijać się w wszystkie strony świata. Pewnego dnia siedząc przy TV, tak zaczęły denerwować mnie wchodzące do oczu rzęsy ze postanowiłam jee.. WYRWAĆ! I tak siedziłam sobie oglądając serial i skubając sobie sztuczne rzęsy wraz ZE SWOIMI. Nie wyrywałam całych swoich rzęs ale conajmniej o połowe je skróciłam. Wyobraźcie sobie moją minę kiedy zobaczyłam się później w lustrze.. Nie dość że szok bo przyzwyczailam się już do tych długaśnych sztucznych rzęs, to jeszcze moje były o połowe krótsze, myślałam że się wywróce i nie wstane! Wtedy odrazu pomyślałam o olejku rycynowym ponieważ jak każdy z nas wie ma cudowne właściwości. Przyciemnia, wzmacnia i u niektórych wydłuża przez to że są dostatecznie natłuszczone. Niestety moje oczy go bardzo nie lubią. Nie ważne jak mało bym go nałożyła szczoteczką na rzęsy, to i tak wlewało mi sie wszystko do oczu i ledwo co widziałam. Wtedy przypadkowo oglądając filmiki na YouTube wpadłam na tę oto piękną kobietke, która ma przdługie i przecudne SWOJE rzęsy. W tym filmiku zdradziła sekret owych rzęs:

Nie trzeba być znawcą angielskiego, by wywniąskować, że jej sekret to poprostu smarowanie rzęs Wazeliną kosmetyczną! I przyznam, że to całkiem niezły pomysł bo przecież wazelina kosmetyczna wspaniale natłuszcza a o to mi właśnie chodziło. Tak więc zakupiłam i nakładałam jak dziewczyna na powyższym filmiku :)

ALE DO RZECZY:
Olejek rycynowy był strasznie uciążliwy ! A wazelina gęsta więc aplikacja i nakładanie o wiele wygodniejsze. Więc postanowiłam połączyć te dwie rzeczy! I tak moje rzęsy odzyskały swą długość, i myślę że urosną jeszcze bardziej. Taką mieszanke aplikuje codziennie przed snem na umyte rzęsy i brwi po czym ide spać :) Polecam myśle że taki mały mix to dobra rzecz dla naszych rzęs :)
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA: (chyba najprostszy jaki znam)
Do pudełeczka z wazeliną wlać ok. łyżeczkę olejku rycynowego i zamieszać (ja zrobiłam to zapałką)

A oto efekt:




UWAGA: u niektórych taka mieszanka powodować wypadanie rzęs ponieważ może trochę obciążać rzęsy. Wtedy trzeba poszukać innego rozwiązania.
I to wszystko, a wy macie swoje sposoby ? Nakładacie coś na rzęsy? Czy nie zwracacie na nie większej uwagi ?

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...